Skocz do zawartości

Zdjęcie

Feromony + seks + używki


  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć
70 odpowiedzi na ten temat

#41 njoy69

njoy69

    Doświadczony

  • Użytkownik
  • 35 postów

Napisany 12 czerwiec 2010 - 04:51

Ale się obśmiałem... dawno nie miałem tak dobrego nastroju =D
A gdyby tylko niejaki lucas potrafił korzystać z google.com nie byłoby żadnej dyskusji... =]
A puro dolor...

#42 Fleurety

Fleurety

    Uzależniony

  • Legendarny Ferumowicz
  • 167 postów
  • Sprawdzone:P6 Super/ Mega, PHX/ Oxy, BTB, The Edge, Chikara

Napisany 13 czerwiec 2010 - 12:40

Mam za sobą eskperymenty różnego rodzaju. Ostatnio jednakowoż przypomniałem sobie pewną mieszankę: fero + seks + THC. Jestem ciekaw, czy ktoś z Was tego próbował i może podzielić się swoimi doświadczeniami. Jak dla mnie po prostu bomba. O ile zawsze uważałem, że trzymam w łóżku zadowalający poziom, to jednak nie często zdarza mi się, aby kobieta dziękowała za seks ze łzami w oczach, a tak właśnie było kilka nocy temu. Pytanie: czy to zbieg okoliczności, czy też efekt tego, że poza fero, działał na nas również joint :D


Jej dziękowanie w zdecydowanej mierze było pod wpływem trawki :D Ale fero mogło trochę was pobudzić. Sam po PHX mam niezłą chcicę i jestem wraz z partnerką 2 razy bardziej napalony ( nie upalony :D).
Ale nie każdemu służą dragi w seksie. Jedni mają bajeczną jazdę, inni jazdę, ale mniej seksualną. I tak stwierdzam, że najlepszy seks jest na trzeźwo.
A wódki, to już całkowicie unikam, bo po kieliszku robię się bardzo namiętny i nawet jakiejś potworze może się wtedy poszczęścić :lol:
A ja potem mogę mieć kaca moralnego.

A co do marihuany to dodam, że jest narkotykiem. Palona od czasu do czasu nie jest zbyt szkodliwa, pewnie nie bardziej niż codzienne wdychanie smogu miejskiego. Jednak palona codziennie przez lata jest bardzo szkodliwa. Powoduje otępienie (zmniejszenie inteligencji), degradację osobowości i zobojętnienie na innych. I mogę wam to powiedzieć po kilkunastu latach doświadczenia z osobami palącymi.
Dodatkowo marihuana sprzyja sięganiu potem po inne nakotyki. Przeważnie zaczyna się od trawki. Jako były narkoman, producent i handlarz dziś jestem zdecydowanie przeciw narkotykom i przeciw legalizacji marihuany. Dziś nie biorę, jestem przeciw narkotykom i dopiero czuję, że żyję. Konsekwencje narkotyków są naprawdę groźne. Oczywiście nie ma w tym nic złego jak ktoś raz na jakiś czas sobie przypali. Wszystko jest dla ludzi. Palili wasi ojcowie, wy i będą palić wasze dzieci. Zdecydowana większość ludzi po prostu wyrasta z trawki.
Gorzej z osobami słabymi psychicznie, które w narkotykach szukają lepszego świata. Ale ten problem nie dotyczy raczej nikogo z tego forum.
Wszyscy macie po trochu rację. Dyskusja może niepotrzebnie przerodziła się w emocjonalną kłótnię, ale wiele też zostało powiedziane ciekawych rzeczy.
Reasumując: 1. Pewnie, że można sobie urozmaicać życie, byle kiedyś nie przekroczyć linii bez odwrotu.
2. trawka jest narkotykiem i szkodzi zdrowiu, choć nie tak bardzo jak inne nakotyki.
3. To czy ktoś pali, to jego sprawa jeśli nie szkodzi tym innym ludziom.
Jeśli jest z tym szczęśliwy, to OK. Ale też dobrze, aby wiedział, że nakotyki nie są nieszkodliwe. Każdemu narkomanowi wydaje się, że nie jest uzależniony i może w każdej chwili z tym zerwać. To jest właśnie psychiczne uzależnienie. Ja nikogo z was nie chcę tu pouczać jako starszy kolega. Forum jest o feromonach. W temacie było o urozmaicaniu i chyba na tym możemy poprzestać, bez krytykowania innych.
A co do autora tematu, to że sobie zapalił z dziewczyną do seksu, nie znaczy że jest nałogowym narkomanem.

#43 faisca777

faisca777

    Doświadczony

  • Legendarny Ferumowicz
  • 37 postów
  • Sprawdzone:Perception, BTB, PHX, PHX OXY, Chikara, Perfect Ten, Relationship Magic, The Edge, NPA, Alchemy

Napisany 13 czerwiec 2010 - 03:48

Zgadzam się z Fleuerty.

Ja osobiście nie dałem się namówić, aby palić/ brać, bo zawsze bardzo dbałem o swoje zdrowie. Jednakże miałem wielu kolegów, którzy systematycznie palili ganję oraz łykali coś w stylu amfy i muszę powiedzieć, że po latach, choć kiedyś byli towarzyscy, energiczni i przesympatyczni, to teraz mając po dwadzieścia parę lat są wrakami ludzi!

To co jarali i brali doprowadziło ich do nieodwracalnych zmian w mózgu. Tak więc wiem o tym, że marycha jest mniej szkodliwa niż papierosy, w niektórych krajach jest legalna itd., ale to nie zmienia faktu, że degraduje ona na stałe i ja to wiem z autopsji.

Poza tym moi koledzy o amfie czy marysi też podpierali się pseudo-argumentami, że to dobre jest, że to nie szkodzi, że to słabo uzależnia itp. Tak robią typowi narkomani. Mówią o tym jakby to było "takie niby nic", przecież to "nie koka i nie hera". A ja wiem, że to kłamstwo.

Pozdrawiam

#44 traq

traq

    Uzależniony

  • Użytkownik
  • 574 postów
  • Sprawdzone:Pheromax, NPA, BTB, The Edge, Love&Desire, Pheromone essence, P6

Napisany 13 czerwiec 2010 - 04:47

faisca777, nie porównuj amfetaminy do marihuany i nie stawiaj ich na równi. Amfe otrzymasz przez skomplikowane (przynajmniej dla mnie) reakcje chemiczne, a MJ po wsadzeniu sadzonki do ziemi. Sam znam osoby, które i palą i wąchają. Palącym krzywda się nie dzieje, a amfa zostawia nieodwracalne ślady i uzależnia fizycznie.

Fleurety, skoro twierdzisz, że raz na jakiś czas można to skąd niechęć do legalizacji? Legalizacja tak naprawdę nie zmieni nic jeśli chodzi o dostępność MJ. Zmieni jej jakość i umożliwi hodowanie na własny użytek. Komu to zaszkodzi? Zresztą to co ludzie robią ze swoim życiem to tylko i wyłącznie ich sprawa. Państwo ani inni ludzie nie powinni się wtrącać.

#45 faisca777

faisca777

    Doświadczony

  • Legendarny Ferumowicz
  • 37 postów
  • Sprawdzone:Perception, BTB, PHX, PHX OXY, Chikara, Perfect Ten, Relationship Magic, The Edge, NPA, Alchemy

Napisany 13 czerwiec 2010 - 06:10

Hola! :D

Ja nie porównywałem afmy do marychy, bo znam różnicę między nimi. Ja tylko pisałem o moich kolegach, którzy brali raz to, raz tamto.

A w ogóle, to nie chce mi się już pisać o narko.; to forum o feromonach. Tym bardziej nie mam ochoty na dyskusje. Powiedziałem tylko o swoim zdaniu na temat doświadczeń innych :wink:

#46 Fleurety

Fleurety

    Uzależniony

  • Legendarny Ferumowicz
  • 167 postów
  • Sprawdzone:P6 Super/ Mega, PHX/ Oxy, BTB, The Edge, Chikara

Napisany 13 czerwiec 2010 - 07:08

Moja niechęć do legalizacji bierze się stąd, że po zalegalizowaniu nie będzie można ścigać dilerów. Dilerzy sprzedają nakotyki dzieciom z podstawówki i nakłaniają je do spróbowania. Nie mają żadnych zasad. Sprzedawanie narkotyków dzieciakom poniżej 18 roku życia jest zwykłym sk.....stwem.
Kiedyś nie było najgorzej - nakotyki nie były legalne, ale nie były też nielegalne - posiadanie. Natomiast łapano dilerów. Tylko w tych dawnych czasach nikt normalny nie sprzedawał dzieciom narkotyków. Zaczęło się to jak mafia przejęła od nas dragi.

Jak rozróżnić dilera od osoby posiadającej 2 działki na własny użytek?
Kiedyś milicja potem policja po prostu zabierała towar delikwentowi jak wpadł, ale nie miał konsekwencji prawnych. Jeśli miał większą ilość odpowiadał jako diler. Dzieciakom się nie dawało towaru i jakoś to działało.
Legalizacja spowoduje zalew narkotykami. Już są dostępne w podstawówkach, ale teraz są jakieś podstawy aby ścigać handlarzy i zabierać towar dzieciakom.

Wystarczy, że tak ciężko uzależniający nrkotyk jak alkohol jest zalegalizowany i zobacz ile jest z tego powodu dramatów rodzinnych, wypadków samochodowych i płaczu po zabitych ofiarach.
Ok marihuana nie działa agresywnie, ani ni upośledza podczas jazdy tak jak alkohol, ale ma inne działania uboczne i zachęca do próbowania innych mocniejszych narkotyków. Póki jest nielegalna wiele osób ma świadomość, że jest szkodliwa. Jak będzie zalegalizowana, to myślenie niektórych dzisiejszych Einsteinow będzie takie, że skoro jest legalna, to znaczy, że nie szkodzi. Nic co jest w sporym stopniu szkodliwe dla zdrowia nie powinno być legalne, bo w ten sposób Państwo zamiast chronić obywateli, to ich zabija. Potem wydaje się miliony na leczenie tych ludzi.
Palacze - rak, gruźlica, choroby układu krążenia, alkoholicy - wiadomo.
Nałogowi palacze trawki, tez mają szanse na raka płuc i krtani. Mam na myśli tych co palą po kilka razy dziennie.
Tym chorobom powinno się profilaktycznie zapobiegać. owszem to utopia, żremy GMO i chemię, bo dla rządzących liczy się tylko partia, władza i kasa. Byle nabrać jak najwięcej z koryta i zrujnować Polskę.
Przyjęliśmy Codex Alimentarius, niemowlakom z niewykształconym układem immunologicznym podajemy 20 szczepionek, a potem maja powikłania, chorują na autyzm, a pediatrzy bija na alarm - dlaczego prawie każde dziecko ma jakieś wady? Nie ma jednoznacznych dowodów, choć wielokrotnie sfotografowałem samoloty zostawiające smugi zmieniające się w chmury i w ciągu godziny z czystego nieba robiące całe niebo zachmurzone nad śródmieściem stolicy. Czemu kiedyś samoloty nie zostawiały takich smug?

Przyznasz, że to dość patologiczne i nie powinno tak być.
Czy naprawdę mało mamy trucizn w otoczeniu, żeby jeszcze legalizować kolejne trucizny? Dla mnie to patologia i brak ochrony przez państwo.

W teorii jest pięknie, w praktyce małolaty normalnie wchodzą do sklepu i kupują alkohol. Prawie nikt im nie odmawia.
Niestety nie ma możliwości egzekwować w praktyce prawa. To wszystko nie jest takie proste. Nawet teraz kiedy nakotyki sa nielegalne, sa powszechnie dostępne.

Patrząc z twojego punktu widzenia, czyli osoby przypalającej raz na jakiś czas dla rozluźnienia i nie handlującej, rozumiem Ciebie. Ale jak rozróżnić kogoś, kto czasem przypala, od nałogowca, od dilera, od mafii, od tego całego najgorszego syfu? Eksperyment w Holandii oficjalnie pokazuje, że jest cacy, nieoficjalnie do Holandii przybijają statki z Kolumbii z narkotykami, tam jest dużo ludzi chorych przez nakotyki, tam tak jak w Niemczech jest handel żywym towarem. Piękna Holandia ma drugie dno, które władze starannie ukrywają. Może nie cała patologia ma związek z narkotykami, ale nakotyki są częścią tej patologii.


"....Zmieni jej jakość i umożliwi hodowanie na własny użytek..". Tu właśnie jest pewien problem. Załóżmy, że jesteś policjantem, jak rozróżnisz, czy ktoś ma krzak na własny użytek, czy też odsprzedaje gramy?

Nie wiem co sądzić o legalizacji i jakby to było. ja osobiście jestem przeciw. Nie chciałbym aby inne dziecko namawiało w szkole moje do spróbowania, a małe dzieci nie zdają sobie sprawy z szkodliwości niektórych rzeczy i chcą być jak dorośli. Dziecko jest bardzo łatwo uzależnić.

Pewnie pal sobie, tylko czy doniesiesz na dilera sprzedającego nakotyki dzieciom? Raczej nie.

Proszę bardzo, marihuana legalna, ale na koncesję przy starannej selekcji firm sprzedających. Za sprzedanie dziecku nawet 1 jointa 25 lat więzienia. Każdy kto pali płaci podatek od zanieczyszczania powietrza dymem. wtedy mogę się zastanowić, czy przystać na taka legalizację.
Być może Unia Europejska zakaże całkowicie palenia papierosów, bo ich sprzedaż jest prawdopodobnie sprzeczna z przepisami U. E., a my pchamy się w legalizację marihuany.

No i na koniec argument najważniejszy dla nas. Dym z marihuany osłabia zapach perfum i feromonów, w dodatku zmniejszając potliwość wydzielamy mniej swoich. No i upalona laska też ma częściowo upośledzony węch :lol:

#47 traq

traq

    Uzależniony

  • Użytkownik
  • 574 postów
  • Sprawdzone:Pheromax, NPA, BTB, The Edge, Love&Desire, Pheromone essence, P6

Napisany 13 czerwiec 2010 - 07:13

Alkohol też jest legalny i małolaty kupić go nie mogą, jeśli ktoś im kupi to ryzykuje karą pozbawienia wolności. Identycznie będzie w przypadku legalnej MJ.

edit

ma inne działania uboczne i zachęca do próbowania innych mocniejszych narkotyków

Tym działaniem ubocznym jest diler, który czymś nasącza albo próbuje wcisnąć coś innego, żeby uzależnić klienta, nawet "za free dla testu".

Jak będzie zalegalizowana, to myślenie niektórych dzisiejszych Einsteinow będzie takie, że skoro jest legalna, to znaczy, że nie szkodzi.

W niektórych przypadkach jest to nieuniknione, ale czy samochody ze względu na wysoką śmiertelność powinny być zabronione? Państwo daje licencję na jakiś pojazd (prawo jazdy) i wcześniejszymi egzaminami sprawdza umiejętności potencjalnego kierowcy. W chwili, kiedy gość ma już prawko, to państwo ma nadzieję, że delikwent będzie się stosował do przepisów, które zna. Skoro ktoś ma kilkutonową maszynę, która może służyć do zabicia siebie i innych w trakcie kilku sekund... no to coś jest nie w porządku. Zabija znacznie szybciej niż jakikolwiek nrkotyk, a jest legalne. Do tego również dochodzą szpitale, rehabilitacje (po wypadkach), czasami dodatkowe świadczenia z tytułu śmierci.

Noże - kolejne legalne (i jak często używane) narzędzie zbrodni. Nożem można ukroić chleb, ale można też zabić. Niestety często się tak dzieje. Czy brak wyobraźni niektórych osób ma się przekładać na wycofanie ich ze sprzedaży i wprowadzenie zakazu?

Takich przykładów można wymienić więcej, tu nie chodzi o to, żeby zabraniać i traktować dorosłe osoby jak dzieci. Każdy człowiek ponosi odpowiedzialność za swoje czyny. Dlaczego nie zezwolić na sprzedaż MJ tylko osobom, które przeszły odpowiednie badania psychologiczne, które potwierdzą że osoba z którą mamy do czynienia nie ma predyspozycji do wpadania w nałogi i takie tam. Ograniczy to liczbę kupujących i odciąży ośrodki leczenia uzależnień (bo tego również obawiają się przeciwnicy legalizacji).

Jest ogromna liczba przykładów, kiedy państwo powinno czegoś zabronić dla dobra ludzi (i dla własnej korzyści), ale bez sensu jest traktowanie ludzi jakby byli nieodpowiedzialni. Każdy sam odpowiada za swoje czyny.

#48 njoy69

njoy69

    Doświadczony

  • Użytkownik
  • 35 postów

Napisany 13 czerwiec 2010 - 09:54

Oho, zapachniało teoriami spiskowymi... ;-)
Próbowałem w życiu wiele. THC w różnych formach, MDMA, białko, LSD...
Moja opinia? Wszystko jest dla ludzi, ale też nie dla wszystkich ludzi. Są tacy o słabej woli, są o silniejszej. Są nakotyki wyniszczające i uzależniające; są takie, które nawet nie podnoszą tolerancji. A skoro dopuszczone do obrotu są takie nakotyki jak alkohol, nikotyna... dlaczego państwo nie ma zarabiać na akcyzie z MJ? Osobiście wolałbym legalizację MJ i całkowitą delegalizację tytoniu (mimo, że sam trawki już od dawna nie palę, a lubię pyknąć czasami cygaro...).
Ludzie pili, piją i będą pili. Małolaty, młodzież i dorośli.
Ludzie palili (tytoń, MJ), palą i palić będą.
Ludzie ćpali, ćpają i ćpać będą - tak gównażeria jak dorośli.
Pytanie, czy chcemy mieć nad tym kontrolę, czy puszczać samopas.
A puro dolor...

#49 traq

traq

    Uzależniony

  • Użytkownik
  • 574 postów
  • Sprawdzone:Pheromax, NPA, BTB, The Edge, Love&Desire, Pheromone essence, P6

Napisany 14 czerwiec 2010 - 06:28

Zgadzam się z Tobą njoy69 ;)

#50 Rasta

Rasta

    Uzależniony

  • Legendarny Ferumowicz
  • 219 postów
  • Sprawdzone:Pheromax, The Edge, Love&Desire, BTB, NPA, So Hot, Alluramin, Chikara

Napisany 14 czerwiec 2010 - 08:41

Jej dziękowanie w zdecydowanej mierze było pod wpływem trawki :D Ale fero mogło trochę was pobudzić. Sam po PHX mam niezłą chcicę i jestem wraz z partnerką 2 razy bardziej napalony ( nie upalony :D).


Ja myślę, że fero pobudza nawet bardziej niż trochę :D a trawka zwiększyła zmysłowość, toteż efekt był piorunujący.

#51 mystro

mystro

    Uzależniony

  • Użytkownik
  • 99 postów
  • Sprawdzone:Pheromax , Perception , The Edge

Napisany 14 czerwiec 2010 - 10:52

Trawka robi wodę z mózgu i w przyszłości kaszanę z człowieka...

#52 njoy69

njoy69

    Doświadczony

  • Użytkownik
  • 35 postów

Napisany 14 czerwiec 2010 - 11:04

Trawka robi wodę z mózgu i w przyszłości kaszanę z człowieka...

Wypowiedział się naukowiec na podstawie badań.
:lol:
A puro dolor...

#53 Rasta

Rasta

    Uzależniony

  • Legendarny Ferumowicz
  • 219 postów
  • Sprawdzone:Pheromax, The Edge, Love&Desire, BTB, NPA, So Hot, Alluramin, Chikara

Napisany 14 czerwiec 2010 - 11:17

Trawka robi wodę z mózgu i w przyszłości kaszanę z człowieka...


litości.....

#54 traq

traq

    Uzależniony

  • Użytkownik
  • 574 postów
  • Sprawdzone:Pheromax, NPA, BTB, The Edge, Love&Desire, Pheromone essence, P6

Napisany 15 czerwiec 2010 - 09:21

Trawka robi wodę z mózgu i w przyszłości kaszanę z człowieka...

Usiądź wygodnie, zrealaksuj się i opowiedz nam o tym... Jakieś fakty? Badania? Obserwacje własne?

#55 mystro

mystro

    Uzależniony

  • Użytkownik
  • 99 postów
  • Sprawdzone:Pheromax , Perception , The Edge

Napisany 15 czerwiec 2010 - 11:46

Trawka robi wodę z mózgu i w przyszłości kaszanę z człowieka...

Usiądź wygodnie, zrealaksuj się i opowiedz nam o tym... Jakieś fakty? Badania? Obserwacje własne?


Nie jesteście w tej chwili świadomi co trawka zrobi z wami za kilkadziesiąt lat. Nie przeprowadzałem , nie przeprowadzam i nie będę przeprowadzał własnych obserwacji , bo nigdy nie wchodzę na ''terytorium wroga''. Nawet małe ilości pozostawiają w przyszłości coś nieporządanego po ich użyciu. Może na razie po nich jest wam dobrze , fajnie świat się kręci i wszystko tętni życiem , ale uwierzcie mi , że potem będziecie żałowali , że w ogóle to używaliście. Dla was to może wyda się proste i powiecie: ''A co tam mamy szpitale to w razie czego tam mi pomogą'' i że TV kłamie , ale oglądam dużo filmów naukowych w których nie tylko badacze czy lekarze twierdzą , że trawka szkodzi , ale ludzie , którzy ją próbowali lub używali przez długi czas żałowali , że kiedykolwiek usłyszeli o jej nazwie.

#56 traq

traq

    Uzależniony

  • Użytkownik
  • 574 postów
  • Sprawdzone:Pheromax, NPA, BTB, The Edge, Love&Desire, Pheromone essence, P6

Napisany 15 czerwiec 2010 - 01:54

Jesteś bezkrytyczny wobec TV, która w obecnych czasach jest najlegalniejszym sposobem wpływania państwa (i nie tylko) na poglądy ludzi. Po co mordować nieposłusznych, jak można im od dziecka robić wodę z mózgu a później sterować za pomocą TV? Przecież to bardziej humanitarne i w ogóle...

Jeśli chciałbyś chociaż częściowo zrozumieć dlaczego TV tak nastawia ludzi wobec MJ i dlaczego np. o pochodzie homosiów jest głośno a o MWK mówią tylko, jeśli kogoś zatrzymają, to zapoznaj się z historią konopi, która paręnaście miesięcy temu była na wikipedii, ale zniknęła... ciekawe dlaczego?
Kopia pozostała na hyperrealu i kilku innych stronach, które nietrudno w necie znaleźć:
http://hyperreal.info/node/5

Najbardziej mi zależało, żebyś przeczytał:

Wprowadzona w USA prohibicja alkoholowa zaowocowała gwałtownym wzrostem zainteresowania marihuaną.


Koncern DuPont staje się strategicznym zakładem papierowo-włókienniczym dla rządu USA, gdyż zaspokaja większość potrzeb rynku. Jako producent papieru drzewnego i późniejszy wynalazca Rayonu, pierwszego włókna sztucznego, DuPont jest zaniepokojony badaniami nad tanim (a przez to małodochodowym) przetwórstwem konopi.

Andrew Mellon, sekretarz skarbu państwa, właściciel banku, z którego usług korzysta DuPont zatwierdza kandydaturę swojego przyszłego zięcia, Harry’ego J. Anslingera na stanowisko szefa nowopowstałego Federalnego Biura d/s Narkotyków.

Harry J. Anslinger, rozpoczyna propagandowy atak na marihuanę. Jego wypowiedzi roiły się od plotek i bzdur (m.in. zapewniał kongresmanów, że pod wpływem marihuany będą skłonni zabić własnych braci). Rozpętana przez niego narkotykowa paranoja sprawiła, że rzesze ludzi uwierzyły w zabójczą szkodliwość kanabisu. Na licznych plakatach ostrzegających przed używką i rozprowadzającymi ją handlarzami, marihuana jawi się jako "piekielna roslina" i "zabójczy nrkotyk".

Anslingerowi wiernie wtóruje William Randolph Hearst, właściciel wielkiego wydawnictwa. W jego gazetach artykuły o tytułach takich, jak "Marihuana zmienia chłopców w potwory w 30 dni" są na porządku dziennym i sąsiadują z rasistowskimi tekstami skierowanymi przeciwko Hiszpanom i Murzynom. Często oba przewodnie tematy tych poczytnych brukowców były mieszane — pojawiały sie np. artykuły o "naćpanych marihuaną czarnuchach", gwałcących białe kobiety i grających "voodoo-satanistyczny" jazz.

Propaganda Anslingera i Hearsta osiąga swój cel — w 46 stanach USA zdelegalizowano marihuanę. Jedyny głos sprzeciwu pochodził od Amerykańskiego Stowarzyszenia Medycznego — dr James Woodward stwierdził, że w ten sposób społeczeństwo straci jeden z najbardziej obiecujących leków. Przez następne 2 lata, ok. 3 000 lekarzy zostanie ukaranych za stosowanie konopi.

DuPont otrzymuje patent na produkcję tworzyw z ropy naftowej oraz na bardzo szkodliwą dla środowiska technologię wytwarzania papieru z drewna. Dzięki uniemożliwieniu produkcji papieru z konopi DuPont szybko osiąga ogromne zyski.


Jeśli Cię zaciekawiło to w/w linku znajdziesz więcej. Jeśli masz wątpliwości co do źródła:

http://www.google.pl...l=&oq=&gs_rfai=

#57 njoy69

njoy69

    Doświadczony

  • Użytkownik
  • 35 postów

Napisany 16 czerwiec 2010 - 12:15

Nie jesteście w tej chwili świadomi co trawka zrobi z wami za kilkadziesiąt lat.

Tak samo jak Ty nie jesteś świadom jakie szkody w Twoim organiźmie wyrządzają np. aspartam, acesfulam-K i tym podobne słodziki. Przy tym różnica jest taka, że np. o szkodliwości MJ decyduję sam - paląc ją lub nie. Słodzików uniknąć w dzisiejszych czasach jest duuuuuży problem.
A puro dolor...

#58 mystro

mystro

    Uzależniony

  • Użytkownik
  • 99 postów
  • Sprawdzone:Pheromax , Perception , The Edge

Napisany 16 czerwiec 2010 - 03:16

Nie jesteście w tej chwili świadomi co trawka zrobi z wami za kilkadziesiąt lat.

Tak samo jak Ty nie jesteś świadom jakie szkody w Twoim organiźmie wyrządzają np. aspartam, acesfulam-K i tym podobne słodziki. Przy tym różnica jest taka, że np. o szkodliwości MJ decyduję sam - paląc ją lub nie. Słodzików uniknąć w dzisiejszych czasach jest duuuuuży problem.


Muszę cię zmartwić... Nie słodzę kawy czy herbaty , nie jem slodyczy , a nawet nie piję coli czy różnego rodzaju napoi gazowanych.

#59 njoy69

njoy69

    Doświadczony

  • Użytkownik
  • 35 postów

Napisany 16 czerwiec 2010 - 06:29

Muszę cię zmartwić... Nie słodzę kawy czy herbaty , nie jem slodyczy , a nawet nie piję coli czy różnego rodzaju napoi gazowanych.

To raczej ja muszę zmartwić Ciebie. Nie masz nawet bladego pojęcia do jakich spożywanych przez Ciebie produktów są dodawane tego typu substancje.
A puro dolor...

#60 traq

traq

    Uzależniony

  • Użytkownik
  • 574 postów
  • Sprawdzone:Pheromax, NPA, BTB, The Edge, Love&Desire, Pheromone essence, P6

Napisany 16 czerwiec 2010 - 06:48

A swoją drogą aspartam jest najniebezpieczniejszą substancją dodawaną do żywności i rozkłada się w organizmie na kwas mrówkowy, który jest silnie żrący: http://pl.wikipedia....i/Kwas_mrówkowy

BTW. tak jak się spodziewałem, na mój wcześniejszy post odpowiedzi nie ma.




0 użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników