Skocz do zawartości

Zdjęcie

Pierwszy test


  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć
Brak odpowiedzi na ten temat

#1 white_rabit

white_rabit

    Nowy

  • Użytkownik
  • 1 postów
  • Sprawdzone:Pheromax, The Edge

Napisany 20 styczeń 2012 - 05:43

Witam,
zacznę od tego że o feromonach dowiedziałem się już jakieś 3 lata temu i od razu postanowiłem sprawdzić czy to naprawdę działa. Oczywiście nie wiedziałem że coś takiego można podrobić czy coś z tych rzeczy i nie miałem pojęcia że nie wszystkie produkty zawierające feromony po prostu służą do ściągania z ludzi kasy. Więc zakupiłem produkt który rzekomo miał w sobie feromony (perfumy z feromonami) i niestety nie zauważyłem żadnej reakcji otoczenia mimo kilkutygodniowych testów. Zraziłem się na jakiś czas do feromonów i uważałem że to strata pieniędzy.

Ale to nie koniec historii.
Jakieś 2 tygodnie temu, dostałem takiego dziwnego kopa psychicznego że a może jednak spróbować kupić prawdziwe feromony. Poczytałem trochę, zapoznałem się z produktami i opiniami o nich i tak jak większość ludzi zaczynających swoją przygodę z feromonami zakupiłem próbkę PHEROMAX. Kurier zapukał do mnie po 36h. Byłem mile zaskoczony prezentem w formie chusteczek z The Edge.
Miałem więc już produkty i byłem pełen optymizmu że będę mógł je przetestować.
Niżej opisze swoje obiektywne odczucia i uczucia po zastosowaniu obu środków.

Dzień I
Przed pójściem do szkoły posmarowałem się tym patyczkiem od próbki PHEROMAX (oba nadgarstki, z obu stron za uszami i lekko pod nosem). Uważałem żeby nie przesadzić z dawką bo z opinii innych wyczytałem że łatwo można "przedawkować" i mieć cały dzień do d**y.
Ubrałem się normalnie, tak jak zwykle, bo po co inaczej jeśli chodzę do szkoły gdzie 99% uczniów to faceci (technikum elektryczne). Tego dnia kuple z klasy zaczęli jakby mnie bardziej dostrzegać, bardziej liczyć się z moim zdaniem, szukali u mnie poparcia. Nie żebym był jakimś aspołecznym odludkiem ale było to trochę inny dzień niż zwykle.
Nauczyciele, a właściwie nauczycielki, zaczęły być milsze, pytały mnie o zdanie na temat lekcji i czego bym nie powiedział zawsze było widać ten tajemniczy uśmiech na twarzy :D

Podsumowując: byłem mile zaskoczony działaniem już przy pierwszym zastosowaniu.
Później napiszę relację z dzisiaj. :)


Dzień II
Przed wyjściem do szkoły posmarowałem się chusteczką z The Edge (nadgarstki i za uszami) i trochę Pheromax pod nosem- na lepszy nastrój :D
Po około 10 min. poczułem przypływ mocy, przestałem się zastanawiać co się dziś wydarzy i poszedłem do budy. W szkole panowało ogólnie lekkie rozprężenie przed feriami (był to ostatni dzień przed). Na zajęciach było koło 10 kolegów. Od razu zauważyłem że historia z wczoraj się powtarza, szukali u mnie poparcia, popisywali się, pytali o różne rzeczy, o których wcześniej nie rozmawialiśmy a znamy się już 4 lata... Nauczycielki tak samo jak wczoraj banan na twarzy : D Usłyszałem kilka komplementów : D
Co wcześniej raczej się nie zdarzało.
Po południu miałem pójść pogadać z koleżanką, którą zaprosiłem na studniówkę. Mieszkamy razem w bloku więc nie stroiłem się jakoś specjalnie. Przed wyjściem czułem lekki niepokój ale posmarowałem się pod nosem Pheromaxem i tak jak z rana chusteczkami z The Edge. Momentalnie zacząłem czuć się rześko a niepokój zniknął, więc poszedłem. Myślałem że będziemy ze sobą krótko rozmawiać (cześć, co tam słychać, aha, spoko, no to do jutra) (cóż muszę przyznać mam, a raczej miałem wcześniej małe problemy z pewnością siebie i w rozmowie z kobietami) ale ku mojemu zdziwieniu przegadaliśmy prawie godzinę, nawet nie zauważyłem jak szybko zleciał czas. Gadaliśmy dosłownie o wszystkim, w dziwny sposób się otworzyłem, co było wcześniej dla mnie problemem nawet jeśli rozmawiałem z rodziną.
Koleżanka: szczupła, inteligentna, w mojej skali z wyglądu 8/10
ehh, dużo by pisać... Wiem tyle, studniówka będzie ciekawa : D

Może w niedzielę napisze jak było : D




0 użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników