Skocz do zawartości

Zdjęcie

Chikara + ?


  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć
5 odpowiedzi na ten temat

#1 cyryl

cyryl

    Nowy

  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisany 26 kwiecień 2018 - 04:41

Cześć,

 

Jest to mój pierwszy post na tym forum, także skromnie się przywitam. Na imię mam Krzysztof (30l.) i są to moje początki z feromonami. Mam jednak określone cele w których wierzę, że tego typu specyfiki mogą mi pomóc. 

Dużo o tym czytałem, ale jak wiadomo to są tylko słowa. A właściwie literki wklepane poprzez klawiaturę.

Moim pierwszym zakupem jest tytułowa Chikara z dobrze znanego sklepu Feromony.pl. Aktualnie w użyciu. 

Zdążyłem już nabyć wiedzy, że w tej materii nigdy nie należy przesadzać a tym bardziej kombinować bez stosownego doświadczenia. 

Gdzie i po co chcę tego używać ? Oto krótki opis:

1. Praca i ogólne "poruszanie się". Czyli specyfik na co dzień ( w tym miejscu mam, na szczęście lub nie, kobiety, które mi się podobają i z którymi kontakt mam całkiem niezły, jednak nie na poziomie, jaki chciałbym osiągnąć ). Standardowy banał.

2. Jestem nieśmiały ( nie w takim sensie, że nie umiem się kompletnie odezwać i porozmawiać, wymienić uśmiechów i pożartować, jednak moim problemem jest hm... nieumiejętność kontynuowania rozmowy. A najbardziej znajdowania tematów. Bo jak już wejdę w dyskusję, to ok, gorzej jak mam sam ją zacząć i prowadzić. Gdy ewidentnie widzę, że kobieta patrzy na mnie i oczekuje tego. Testy. Tu pewnie od razu będę odesłany do czegoś typu PUA training. Temat częściowo zgłębiłem, gorzej w praktyce. Chociaż to nie powinno na tym polegać. 

3. Coś w stylu... odblokowania mnie samego. Szukam kobiety z którą będę mógł stworzyć prawdziwy związek. Nie interesuje mnie "more sex" z byle kim, tylko bardziej zdobycie "serca". Zauroczenia z jej strony. Wtedy będę mógł się pokazać kim jestem. Szukam partnerki na dobre i złe. Dla mnie sam wygląd nie ma żadnego znaczenia jeśli nie idzie za tym charakter. I podejście do życia. 

Pomijam, ile czasu to stosuję i efekty. Bo nie chcę, aby tym się sugerowano. Jednak moje pytanie brzmi: czym wzmocnić działanie pod kątem pożądania z jej strony ? Chcę, aby Chikara + dodatek stały się bardziej jak to określacie "bardziej agresywne". I z pewnych względów chciałbym alternatywy dla Pheromax, które pewnie zaraz bym otrzymał jako polecane. A może nie... Chikara jest dla ogólnego poprawienia wizerunku z tego co mogłem się dowiedzieć. "Społeczny feromon". Potrzebuję jakiegoś dodatkowego pazura do tego jako mieszanka. Przynajmniej tak na tą chwilę sądzę. Proszę o odpowiedzi, nawet bardzo krytyczne, ja umiem czytać. I słuchać. Co będzie dobre jako agresywniejszy dodatek do Chikary. Albo wręcz opis, że wszystko źle i użyj XY dla takich efektów. Wraz z uzasadnieniem. Nadmienię, że nie mam dostępu do produktów VIP.

 

Wiem, że tekst jest dość ciężkostrawny w odbiorze. A może to po prostu ja. 

 

Dziękuję i pozdrawiam !



#2 TroooperPL

TroooperPL

    Nowy

  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisany 29 kwiecień 2018 - 11:21

Witam.

Szukasz dodatkowego pazura.. więc polecam The Edge!  Ja używam do pracy 1x edge i 2x chikara. Efekt jest niesamowity, to trzeba poczuć samemu.
Wręcz zrobiłem się bezczelny w kontaktach z kobietami ;) Były przypadki że stawiałem na jedna kartę i mówiłem do kobitki w pracy że jeśli chce może sobie złapać ;)
Co było dalej nawet nie będę pisał ;)  A prawda taka jest że dobrze jeśli pracujesz nad własną prezencją!  Tzn cwiczenia siłowe, np. kalistenika, polecam skazanego na trening, znajdziesz na allegro. Sam stosuje od roku i zwykła siłownia się poprostu kryje.



#3 Amad991

Amad991

    Nowy

  • Ferumowicz
  • 2 postów

Napisany 30 kwiecień 2018 - 09:55

Cześć

The Edge jest fajny jeżeli chcemy dodać sobie więcej pewności siebie, jednak jest to produkt zapachowy tak samo jak chikara, więc ja raczej używam albo jednego albo drugiego. Chyba, że zapachy w połączeniu się podobają, w sensie nie gryzą ;). Ja jednak Chikarę wolę wymieszać z Pheromaxem. Nie ma on zapachu i ma bardziej uwodzeniowy charakter.

Chikara to bardzo dobry produkt, ale raczej do korzystania na co dzień. Posiada rewelacyjny jak dla mnie męski zapach i działa równie dobrze. Różnica w działaniu między Pheromaxem a Chikarą jest taka, że ten pierwszy przeznaczony jest bardziej dla "imprezowicza", natomiast Chikara dla "romantyka", ale wiadomo, nie tylko. Ludzie są generalnie bardziej mili, przyjacielscy, rozmowni, częściej zaczepiają. Ja wolę jednak go połączyć z agresywniejszym feromonem, właśnie Pheromaxem. Taka mieszanka najbardziej sprawdza się jak wychodzę ze znajomymi do pubu, klubu.

Ale jeżeli piszesz że jesteś nieśmiały to może zamiast The Edge zapachowego którego proponuje kolega, pomyśl nad NPA. To podobne produkty, które mocno wpływają na nas samych, pobudzają i sprawiają, że jesteśmy bardziej pobudzeni przez co bardziej rozmowni, ale nie jest zapachowy, więc możesz go nałożyć i pokryć swoją Chikarą.

Wiadomo, że  feromony nie zrobią nic za nas i nie wymyślą za nas tematu do rozmów :) więc przede wszystkim polecałbym sie bardziej rozluźnić i pozwolić aby rozmowa sama się toczyła, nie myśleć nad doborem każdego słowa, tylko być sobą. A feromony wtedy są świetnym dodatkiem, żeby zrobić na kimś wrażenie ;)



#4 cyryl

cyryl

    Nowy

  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisany 03 maj 2018 - 11:25

Dziękuje za dotychczasowe odpowiedzi.

Chciałbym jeszcze zapytać o Unresistible w połączeniu z Chikarą/perfumami. Nie ma zbyt wiele o tym produkcie na forum, co mnie trochę zastanawia. 

NPA po tym co przeczytałem w wielu tematach powinno mi najbardziej pomóc ( działając przede wszystkim na mnie samego ), ale aktualnie czekam na odbiór feromonu o którym wspomniałem powyżej.

Cóż, metoda prób i błędów, chyba inaczej się nie da. 

Chikara dla "romantyka"  :wink:  Ciekawa uwaga, choć akurat trafna, bo mam taką duszę. Nie skrajny przypadek, bo jestem realistą i staram się odbierać rzeczy takie jakie są, ale mam też swoje marzenia. 

Jedna kwestia nie budzi wątpliwości. Prezencja. Po rozbiciu psychicznym, jakie mnie spotkało jakiś czas temu udało mi się pozbierać i czuję się zdecydowanie silniejszy niż wcześniej. Jednak całe życie brakowało mi śmiałości i przebojowości. Bycie tylko "miłym i szarmanckim" raczej daleko mnie nie zaprowadzi. Czymś trzeba zaimponować. Może po prostu w byciu sobą. Lecz na pewno nauczyć się lepiej rozmawiać ;) Feromon ma być dodatkiem. Czymś co mi poprawi nastrój i podejście, ale także podziała na otoczenie. Nie oczekuję, że załatwi wszystko za mnie i nagle będę w stanie zrobić casting na wybrankę. 



#5 TroooperPL

TroooperPL

    Nowy

  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisany 03 maj 2018 - 07:42

W kwestii UNRESISTIBLE, testowałem w połączeniu z Edge, chikara, btb. Mogę powiedzieć że również są niesamowite. Parę razu użyłem do pracy ale  przestałem stosować bo.... 

nawet kobiety którymi całkowicie nie jestem zainteresowany zaczynały mnie tak niby przypadkowo podmacywać, to po ramieniu, plecach, posladach, takie oczywiście "przypadki" ale było tego zdecydowanie zbyt dużo. ;) Używaj z rozwagą ;)



#6 Sindi

Sindi

    Amator

  • Elitarny Ferumowicz
  • 15 postów

Napisany 03 sierpień 2018 - 11:16

Cześć. Ja tez mam Unresistible od jakiegoś czasu. Jest to bardzo mocny produkt. Trzeba z nim uważać. Nie wiem czy odpowiednie jest dokładanie mu jeszcze kompanów w formie innych produktów, bo on sam w sobie ma maksymalne stężenie. Używam tak jak wyczytałam na stronie jedno okrążenie na nadgarstek i na to swoje perfumy. Kiedyś próbowałam zaaplikować na szyję, za uszami i przeszkadzał mi jego zapach i poza tym to ewidentnie zbyt mocna dla mnie dawka. Czułam się poddenerwowana, serce mi waliło, nie było pozytywnych efektów. Moje humorki oddziaływały na innych (a niepotrzebnie)

Teraz stosuję raz na jakiś czas, bardzo małą ilość. Efekty są zadowalające. Zwróciłam uwagę, że spotykając się i żartując w gronie znajomych, wolnych mężczyzn, zdarza się, że rozmowy mają podteksty seksualne. Wiem, że gdybym podtrzymała rozmowę i dalej brnęła to miałabym go w garści :wink: jednak wystarczy mi satysfakcja i wzmocnienie pewności siebie. Wracam do domu i śmieję się w myślach jak ja lubię tą swoją tajną broń :wink:

 

Dodam, że moim faworytem jest Pheromax. Jest to produkt uwodzeniowy, o stężeniu odpowiednim dla mnie.  Woń feromonowa nie jest tak wyczuwalna i idealnie się sprawdza z moimi perfumami. Jakby wzmacnia ich zapach. Jest to mój No. 1  :)

 

 

Pozdrawiam

S.


Edytowany przez Sindi, 03 sierpień 2018 - 11:19 .





0 użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników