Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów '#podryw' .
-
Witam. Mam do czynienia z feromonami od ponad roku. Zaczęło się od zakupu Pheromax i w sumie bywało całkiem ciekawie, szczególnie z nowo poznanymi dziewczynami. Problem w tym że najczęsciej nie czułem ani nie zauważałem żadnego działania tego specyfiku. Być może zdarzało mi się go nałożyć za mało albo za dużo, lub też przebywałem w złym miejscu (zadymiony club). Najczęsciej kończyło się na kilku ciekawskich spojrzeniach z strony dziewczyn i troszkę większej ochocie do bliższego tańca. Ponieważ chciałem zwiększyć efektywność feromonów, systematycznie dokupowałem inne produkty (BTB - wg, mnie nie działało w ogóle), NPA (również nie zauważyłem większej różnicy), Pheromax OXY (kobiety bardziej skore do rozmowy ale bez szału). Jedynie próbka The Edge zrobiła różnicę. Czułem się jakby pewniejszy siebie a i ludzie dookoła bardziej zwracali na mnie większą uwagę. Jednak ponieważ The Edge jest perfumowaną wersją NPA, postanowiłem zaryzykować ostatni raz i kupić coś innego. Bardzo poważnie myśle o Chikarze. Podobno jest to feromon o zupełnie innym składzie niż pozostałe no i jest bardziej uniwersalny. Jestem młodym męzczyzną więc nie ukrywam że chodzi mi głównie o podryw lub/i ułatwienie sobie zbudowania fajnego związku. Zapach tego specyfiku wielu określa jako nieziemski, ale czy rzeczywiście Chikara jest tak pomocna w kontaktach z innymi ludzmi żeby usprawiedliwić wydatek 250zł ? Będę wdzięczny za wszelkie rady. Pozdrawiam
