Skocz do zawartości
Sabaka

Czy to jest to

Rekomendowane odpowiedzi

smykzwt twierdzisz ze dziala to subtelniej wiec powiedz wg ciebie na co zwracac uwage jak dzialac i jak uzywac?

 

 

Początkowo przy stosowaniu Pheromaxu u kobiet dostrzegalne było rozkojarzenie, co ciekawe było ono ewidentne. Pracownica urzędu miejskiego nie mogła skupić się na załatwieniu prostego wniosku, przekładając przy tym bezsensownie dokumenty na biurku i od czasu do czasu głupio się uśmiechając. Innym razem fryzjerka nader skrupulatnie podeszła do strzyżenia mnie, zachowywała się niczym praktykanta, wielokrotnie poszukując wokół siebie odpowiednich nożyczek.

Taki efekt zauważalny był, ale tylko na początku mojej przygody z feromonami, z czasem nie miało to już miejsca i z tego powodu miałem nawet trudności w dostrzeżeniu,czy PHX działa. Zastanawiałem się, czy na skutek odkręcania flakonu PHX nie wywietrzał. Uważam jednak, że nie. Moim zdaniem taki spadek efektywności feromonów wynika z przyzwyczajenia się organizmu i kwestii jego przesycenia feromonami. O takiej możliwości pisze również producent na swojej stronie internetowej.

 

Powstała zatem konieczność poszukiwania przeze mnie innych, mniej dostrzegalnych, oznak działania feromonów.

I tak zawsze zauważam poprawianie/bawienie się włosami przez kobiety. Raz nawet koleżanka z pracy tak przeczesywała dłonią swoją fryzurę, że ją doszczętnie rozczochrała, po czym poirytowana wstała od biurka i udała się do łazienki, zabierając ze sobą lakier do włosów.

 

Oprócz tego, choć nie zawsze, dostrzegam: lepszy kontakt z kobietami, ich większa otwartość, większą rozmowność ze znanymi mi już koleżankami, większą uwagę kobiet skupioną na tym co mówię.

 

Rzadziej: zwierzanie się kobiet.

 

Raz zdarzyło mi się, że przy pierwszym użyciu feromonów, a było to 7-8 lat temu, i których użyłem zbyt dużo, gdyż bolała głowa, koleżanka, którą znałem dość długo, lecz rzadko z nią rozmawiałem, podczas spotkania przy każdej możliwej okazji dążyła do kontaktu fizycznego, opierając się o mnie, i nie odstępowała mi na krok. Później taka sytuacja już się nie powtórzyła.

 

Natomiast NIE ZAUWAŻYŁEM u kobiet:

- zawieszania wzroku,

- maślanych oczu,

- zaczepiania mnie,

- szczególnego zainteresowania moją osobą,

- poprawy humoru (były sytuacje, gdy kobiety były posępne i mało rozmowne),

- naśladowania przez nie moich ruchów,

- szczególnego zabiegania o moją uwagę,

- opowiadania o osobistych sprawach,

- tekstów, o szczególnym zainteresowaniu moją osobą, czy też uwag na temat zapachu,

- zwiększonego poważania względem mojej osoby.

 

NIE ZAUWAŻYŁEM u siebie zwiększonej pewności siebie.

 

Ostatnio zamówiłem NPA i zabieram się za jego testowanie. Mam zamiar połączyć go z PHX lub BTB, gdyż samo BTB w moim przypadku w ogóle nie działa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok to są twoje wnioski jeśli chodzi o eskalacje zachowań-- a co gdy już zauważyłeś którąś z tych oznak? czy wtedy zagadanie nawiązanie kontaktu z taką dziewczyną skończyło się pozytywnie? udanym podrywem?

 

wyczułeś wtedy jakąś łatwość dążenia do bliższej znajomości u nich (po zagadaniu) jeśli widać było te oznaki iż feromon działa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem ze to pewnie mało reprezentacyjne ale dziś na sylwestra ponad godzinę spędziłem ze znajoma (i kumplem) pomimo że piła alkohol jej zachowanie nie zmieniło się wcale wobec mnie była tak typowo "niedotykalska"

 

zaczynam być naprawdę zwiedziony bo miałem na sobie świeże SZEŚĆ przechyleń NPA czyli trzy krople ponad polowa więcej niż zalecana maksymalna dawka i nie widziałem ŻĄDNYCH zmian.... :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Musiałem załozyc nowe konto...

 

Dzis z okazji WOŚP byłem na koncercie

 

4 przechylenia  NPL za uszami i na skronie moj znajomy natomiast The Edge (nieiwm ile)

 

Efekt?

 ŻADEN!!!!!!

 

dziewczyna siedząca kolo mnie zagadana odpowiedziała tylko "noo" i dalej siedziała bez słowa potem odeszła do koleżanek i juz nie wróciła..

 

zaczepek w moim kierunku ze strony dziewczyn ZERO

 

spojrzeń na mnie ZERO

 

wgl jakiejkolwiek interakcji ze mną ZERO

 

kumpel tak samo - The Edge - ZERO skuteczności

 

właściwie to nie widać żadnych efektów działania feromonów zupełnie jakbym natarł się zwykłą wodą

.......

jestem juz niemal pewny ze feromony są zwykłym placebo dla strachliwych przystojniaków.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok to są twoje wnioski jeśli chodzi o eskalacje zachowań-- a co gdy już zauważyłeś którąś z tych oznak? czy wtedy zagadanie nawiązanie kontaktu z taką dziewczyną skończyło się pozytywnie? udanym podrywem?

 

wyczułeś wtedy jakąś łatwość dążenia do bliższej znajomości u nich (po zagadaniu) jeśli widać było te oznaki iż feromon działa?

 

Zacznę od tego, że stosowanie przeze mnie feromonów miało raczej charakter eksperymentalny, polegało na dobraniu odpowiedniej dawki i obserwacji zachowań. Na podstawie wielu sytuacji chciałem po prostu dowiedzieć się, kiedy mogę mieć pewność że feromony działają. Stosowanie ograniczone było głównie do miejsca pracy, kilkukrotnie na spotkaniu w domu u koleżanki i raz w klubie. Jestem osobą, która spełnia się zawodowo i niestety nie mam czasu na podryw. Przy czym muszę zaznaczyć, że nie jestem mistrzem podrywu. Bynajmniej, jestem kiepski, co głównie spowodowane jest moją nieśmiałością. Niestety w moim przypadku feromony nie zmieniają w tym zakresie nic. Nie powodują, iż staję się odważniejszy, bardziej twórczy w formułowaniu tekstów, by posunąć sprawę dalej.

 

Tak więc podczas stosowania feromonów w pracy, kontakty ze współpracownicami mogę powiedzieć, że był łatwiejszy. Kobiety uśmiechały się, były uprzejmiejsze, skłonne do flirtu. Raz była nawet taka sytuacja, że w pomieszczeniu w którym rozmawiałem z jedną z pracownic, zebrały się jej koleżanki i zaczęły w mojej obecności opowiadać o swoich podrywach, rzucały także żarty o ewidentnym zabarwieniu erotycznym.  Z uwagi na miejsce pracy i stan cywilny tych kobiet, w sytuacjach takich starałem się prowadzić po prostu dobrą rozmowę.

 

Natomiast w klubie, po półgodzinnym przebywaniu w obecności znajomej mojej koleżanki postanowiłem rozpocząć rozmowę z jej znajomą. Przyznam że chciałem spróbować ją poderwać. Od początku dziewczyna wykazywała zainteresowanie rozmową, opowiadała o swoich marzeniach. Kiedy koleżanka zabierała ją na stronę, ona niechętnie odchodziła, po czym szybko wracała i dalej kontynuowaliśmy temat. Muszę przyznać, że byłem zadowolony, bo zazwyczaj, gdy rozmawiałem z kobietami bez feromonów rozmowa szybko się kończyła i do niczego nie prowadziła. Tym razem jednak widziałem w jej zachowaniu, że jest szansa osiągnięcia czegoś. Niestety jej koleżanka usilnie nalegała, by wracały już do domu z uwagi na późną godzinę nocą, i to uczyniły. Zanim jednak wróciły do domu, dziewczyna z którą rozmawiałem przytuliła się na pożegnanie. Wcześniej spotkałem ją ok. z cztery razy, nigdy w taki sposób się nie zachowywała.

 

 

Dzis z okazji WOŚP byłem na koncercie

 

4 przechylenia  NPL za uszami i na skronie moj znajomy natomiast the edge (nieiwm ile)

 

Efekt?

 ŻADEN!!!!!!

 

dziewczyna siedząca kolo mnie zagadana odpowiedziała tylko "noo" i dalej siedziała bez słowa potem odeszła do koleżanek i juz nie wróciła..

 

zaczepek w moim kierunku ze strony dziewczyn ZERO

 

spojrzeń na mnie ZERO

 

wgl jakiejkolwiek interakcji ze mną ZERO

 

kumpel tak samo - the edge - ZERO skuteczności

 

właściwie to nie widać żadnych efektów działania feromonów zupełnie jakbym natarł się zwykłą wodą

.......

jestem juz niemal pewny ze feromony są zwykłym placebo dla strachliwych przystojniaków.....

Moja diagnoza:

- zbyt dużo NPA - ogranicz się do jednego, maksymalnie dwóch przechyleń, mówią, że NPA to silny feromon, agresywny, stąd też należy stosować jego niewielką ilość, ze stosowania PHX niestety wiem, że niewiele trzeba, by przesadzić z dawką, czego najczęstrzym skutkiem jest po prostu brak działania feromonów, rzadziej agresja, sytuacje konfliktowe ze strony innych osób. Być może dlatego odeszła.

Pytanie pozostaje jak często stosujesz feromony odkąd je kupiłes? Czy robisz przerwy? Niestety codzienne stosowanie przez dłuższy czas może prowadzić do zjawiska przesycenia i wtedy działanie feromonów zanika.

 

- dziewczyna była poddana zbyt krótko działaniu feromonów - w moim przypadku potrzeba ok. 10-25 min

 

- zbyt szybko zrezygnowałeś po jej odpowiedzi ? - pamiętaj że feromony to dodatek, cała siła leży w Twojej zdolności komunikowania się z innymi, mnie niestety jej brakuje

 

- jak już wcześniej pisałem zaczepki i spojrzenia to bzdura - jeśli już mają się pojawić to najwyżej po nawiązaniu interakcji z daną osobą, może to głupio zabrzmi, ale moim zdaniem musi ona być poddawana działaniu nie tylko feromonów, ale także Twojej osobowości.

 

Moja rada: Jeśli NPA to twój pierwszy zakup, i po zużyciu całego flakonu nadal będziesz odczuwał rozczarowanie związane z działaniem produktu zwróć pusty flakon w ramach rocznej gwarancji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Moja diagnoza:
- zbyt dużo NPA - ogranicz się do jednego, maksymalnie dwóch przechyleń, mówią, że NPA to silny feromon" - wczesniej uzywalem jednego przechylenia - nie widze roznicy wtedy bylo jakbym sie natarl zwla woda i teraz po czterech razach bylo tak samo bez zadnej roznicy...

 

"sytuacje konfliktowe ze strony innych osób. Być może dlatego odeszła." - odeszla dobre dziesiac minut po moim zagadaniu i olaniu mnie wtedy kiedy zawolala ja jakas kolezanka...

 

 

"Pytanie pozostaje jak często stosujesz feromony odkąd je kupiłes? Czy robisz przerwy? Niestety codzienne stosowanie przez dłuższy czas może prowadzić do zjawiska przesycenia"  ---- stosuje raz na tydzien....

 

 

"dziewczyna była poddana zbyt krótko działaniu feromonów - w moim przypadku potrzeba ok. 10-25 min"- zanim zagadalem siedzialem kolo niej okolo 15-20 min wlasnie poto zeby sie nawdychala feromonow odlegosc max pol metra....

 

"pamiętaj że feromony to dodatek, cała siła leży w Twojej zdolności komunikowania się" - tu nie bylo komunikacji nawet na mnie nie spojrzala w pelni tylko tak z ukosa rzucila okiem a reszta to bylo takie odburkniecie w moja strone ......

 

 

"jak już wcześniej pisałem zaczepki i spojrzenia to bzdura"- wiec wlasciwie poco mi te feromony? kupilem je poto zeby byc atrakcyjnym a nie jak teraz przy kazdej probie nawiazania relacji byc splawiany bo jestem brzydki?!

 

zauwazylem ze najbardziej chwala foromony kolesie ktorzy ich niepotrzebuja i wlasciwie opisuja jak to uzywali feromonow do podrywania juz poderwanych dziewczyn....

 

uzywac ich na spotkaniach sam na sam i patrzac w oczy tez nie bede bo zwyczajnie przez 27 lat zycia tak daleko nie doszedlem laski kaza mi spier.... gdy tylko wyczuja ze chce sie z nimi umowic na takie spotkanie jedyne pole do dzialnia jakie mam to otoczony wianuszkiem innych znajomych i o etap "w cztery oczy" dopiero walcze   czym mialem nadzieje w koncu pomoga mi feromony...

 

 

JESTEM WYJATKOWO ZAIWEDZONY TAK DROGIM I TAK NIESKUTECZNYM PRODUKEM

 

jestem juz niemal pewny ze to tylko placebo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zastanawia mnie tez czy ktokolwiek zrobil experyment z "odlozeniem" feromonow ?

 

To znaczy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

poprostu czytajac te komentarze plus opowiesc kumpla z praktyki widze to jako taka "samospelniajaca sie przepowiednie"

 

otoz facet sie podba sam w sobie ale tego z powodu wlasnego wkretu nie zauwaza albo zauwaza i usilnie inaczej interpretuje

 

nastepnie dostaje feromonowe placebo i mysli ze jesgo normalna codzienna atrakcyjnosc to skutek feromonow

 

a czy sa osoby tak chealace feromony ktore poprostu ich nie uzywaly i tak samo szly na impreze nie myslac ze je maja tylko mylac ze to bylo drogie placebo i czy zauwazyly ze faktycznie atrakcyjne sa same w sobie a nie dziki falszywym feromonom

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

poprostu czytajac te komentarze plus opowiesc kumpla z praktyki widze to jako taka "samospelniajaca sie przepowiednie"

 

otoz facet sie podba sam w sobie ale tego z powodu wlasnego wkretu nie zauwaza albo zauwaza i usilnie inaczej interpretuje

 

nastepnie dostaje feromonowe placebo i mysli ze jesgo normalna codzienna atrakcyjnosc to skutek feromonow

 

a czy sa osoby tak chealace feromony ktore poprostu ich nie uzywaly i tak samo szly na impreze nie myslac ze je maja tylko mylac ze to bylo drogie placebo i czy zauwazyly ze faktycznie atrakcyjne sa same w sobie a nie dziki falszywym feromonom

 

Muszę z przykrością stwierdzić, że za szybko się poddałeś. Wątek założyłeś 9 grudnia 2016 r., dziś jest 17 stycznia 2017 r. Feromony stosowałeś zaledwie przez miesiąc, i to na dodatek nie codzinnie. W tak krótkim czasie nie poznasz ich działania, ani nie dobierzesz właściwej dawki. Ja swoje feromony kupiłem w czerwcu 2016 r. i nadal kombinuję z dawkami, testuje skuteczność poszczególnych feromonów. Nie znam ich pełnej skuteczności.

 

Co do efektu placebo, gdyby rzeczywiście tak było jak mówisz, to każda osoba prowadząca ich sprzedaż w necie byłaby dawno skazana za przestępstwo z art. 286 § 1 kk.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a kto wie czy przy pozwie zbiorowym by nie byli pozwani i przegrali

 

 

jakies dwa posty wyzej napisalem ci ze zastosowalem sie idealnie co do "rad" oraz "instrukcji" a na dzieczyne zgadana nie zadzialalo to wcale nawet odnioslem sie w tym przypadku po kolei do kazdego twojego stwiardzenia (mam na mysli sytuacje z koncertu)  mozliwe ze przeoczyles ten post...

 

zadne inne nie reagowaly wcale.. a wystarczy ze rezuce okiem na forum i moge nawet powklejac jakie cuda wypisuja inni uzytkownicy

 

i gdzie te cuda?

 

efekty opisywane i przez uzytkownikow i w opiniach i na samej stronie nie mialy miajsca w zadnym miejscu z zadna dziewczyna nawet przez sekunde

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a kto wie czy przy pozwie zbiorowym by nie byli pozwani i przegrali

 

 

jakies dwa posty wyzej napisalem ci ze zastosowalem sie idealnie co do "rad" oraz "instrukcji" a na dzieczyne zgadana nie zadzialalo to wcale nawet odnioslem sie w tym przypadku po kolei do kazdego twojego stwiardzenia (mam na mysli sytuacje z koncertu)  mozliwe ze przeoczyles ten post...

 

zadne inne nie reagowaly wcale.. a wystarczy ze rezuce okiem na forum i moge nawet powklejac jakie cuda wypisuja inni uzytkownicy

 

i gdzie te cuda?

 

efekty opisywane i przez uzytkownikow i w opiniach i na samej stronie nie mialy miajsca w zadnym miejscu z zadna dziewczyna nawet przez sekunde

 

Pisałem o odpowiedzialności karnej, a nie cywilnej, choć ta również wchodziłaby w grę.

 

Doskonale przeczytałem Twój post. Uważasz zatem, że jedna sytuacja, w której zastosowałeś się do rad jest miarodajna by stwierdzić że feromony nie działają? Za nieudanym podrywem mogło stać wiele innych czynników niż te, do których się odniosłeś, choćby na przykład miejsce, czas, sytuacja i nastrój dziewczyny.

 

Już kilkukrotnie pisałem, że te "cuda" to bujda. Feromony w ten sposób nie działają. Podejrzewam, że autorami tych wpisów są osoby, które otrzymują darmowe feromony w zamian za te wpisy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiec wyglda na to ze 90% uzytkownikow tego forum to bajkopisarze bo praktycznie kazdy temat jest pelen takich wpisow... nawet tu w moim temacie kilku uzytkownikow pisalo jakie to super skutki zaobserwowalo i jak to im pomagalo w podrywie

 

sytuacja jedna niemal ksiazkowa idealnie zle sie potoczyla mimo zastosowania sie do rad jak uzywac pozostale sytuacje to bylo uzywanie feromonow w miejscah publicznych lub przy znajomych efektow rowniez brak wiec to nie tak ze jedna sytuacja

 

experymantowanie z iloscia? mialem jedno przechylenie mialem dwa mialem cztery mialem szesc i za kazdym razem nie bylo nigdzie zadnych efektow kompletne nic--- to ile teraz? dwanascie? a moze porostu wylac na iebie wszytsto do dna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Drogi kolego,

 

muszę cię trochę zawieść, feromon to nie jest jakaś magiczna mikstura, która będzie czynić cuda....

 

Jako doświadczony użytkownik (>2 lata), który wiele eksperymentów ma za sobą, mogę ci powiedzieć, że feromony seksualne lub socjalno-seksualne tylko zwiększają trochę twoją atrakcyjność. Jeśli użyjesz np. PHX lub NPA to twoja atrakcyjność wzrasta ok 10-15%, nie więcej. Czyli jeśli w normalnej sytuacji kobieta uważa cię za przystojnego, to po użyciu feromonów, stwierdzi, że jesteś BARDZO pociągający. Niestety jeśli kobiecie nie podobasz się kompletnie, to wtedy te kilkanaście % jest zupełnie niezauważalne ("0 x 15% = 0"). 

 

Przetestuj na kobietach, które znasz, a którym chodź trochę się podobasz, które choć delikatnie okazują ci zainteresowanie i zobaczysz jak będą się zachowywać po użyciu fero.

 

Na radykalną zmianę - nie licz.

 

Pozdro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Przetestuj na kobietach, które znasz, a którym chodź trochę się podobasz, które choć delikatnie okazują ci zainteresowanie i zobaczysz jak będą się zachowywać po użyciu fero."

 

no to moge spokojnie wylac NPA do kibla...

 

znajome wprost twierdzily zawsze ze jestem brzydki i nie podobam sie ani troche dlatego bede tylko kumplem bez szans na nic wiecej

 

podrywane nieznajome odmawialy mi bo bylem dla nich za brzydki i jasno twierdzily ze nie mam szans

 

zadna tez nigdy sama z siebie nie wykazywala mna zaintersowania ani nie inicjowala znajomosci

 

i tak przez moje 27 lat zycia

 

 

WLASNIE POTO KUPILEM FEROMONY ZEBY SIE TO ZMIENILO

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

 

no i tylko utwierdzam sie w przekonaniu ze to zupelny niewypal :( :( :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zadaj sobie pytanie: Po co kobieta miałaby ze mną wejść w interakcję?

 

Wyodrębnij swoje zalety, skup się na nich. Nie zwalaj winy na czynniki zewnętrzne. Masz ogromną siłę sprawczą

 

Zagaduj, ale nie w celu osiągnięcia przez Ciebie korzyści (związku, nowej znajomości, seksu). Spróbuj jedynie stworzyć UŚMIECH NA JEJ TWARZY. Nie mów już ciągle o tym, że coś MUSISZ. 

 

Feromony wzmacniają pozytywne odczucia, które JUŻ SĄ. Jeżeli kobieta jest delikatnie podniecona, będzie podniecona jeszcze bardziej, jeżeli jest trochę tobą zainteresowana, będzie bardziej Tobą zainteresowana. Feromony same z siebie nie przyciągną do Ciebie kobiet. Wybierz się jeszcze raz do galerii, rozpocznij interakcję, chociażby w podobny sposób co w Empiku. Głębokie spojrzenia, pauzy, tajemniczość, uśmiech, prawda. Masz pole do popisu :) ...i pamiętaj: NIC NIE MUSISZ.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam 27 lat takie rady to juz od 10 dostaje i wprowadzam w zycie usmiech ot tak bez korzysci wywolywalem juz na twarzach kilkudziesiaciu jak nie wiecej swoje zalety exponowalem i chwalilo to kilkadziewsiat jak nie wiecej i dzieki temu wychodowalem sobie kilkadziesiat jak nie wiecej NIETYKALNYCH kolezezanek

no i kazda twierdzila ze wszytsko super ale zero relacji damsko-meskiej bo ZA BRZYDKI i to juz uslyszalem od kilkudziesieciu jak nie wiecej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sam siebie nie akceptujesz, więc dlaczego kobieta miałaby Cię zaakceptować?

 

W ogóle co to za nastawienie "wychodowalem sobie kilkadziesiat jak nie wiecej NIETYKALNYCH kolezezanek"? Wyhodowałem? Ja się nie dziwie, że są dla Ciebie nietykalne. Nie znajdziesz ŻADNEJ kobiety, jeżeli chcesz ją "hodować".

 

NIC się nie zmieni, jeżeli nie zmienisz nastawienia i nadal będziesz patrzył z tej perspektywy.

 

mam 27 lat takie rady to juz od 10 dostaje i wprowadzam w zycie usmiech ot tak bez korzysci wywolywalem juz na twarzach kilkudziesiaciu jak nie wiecej

 

Jeżeli uśmiech nie płynie z serca - bardzo łatwo to wychwycić. Uśmiech dla korzyści? Stary, nie tędy droga. Prawdziwy usmiech jest bezinteresowny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

akceptowanie siebie i bezinteresownosc to etap ktory juz przemina  po tym jak uplenalo kilka lat i kilkadzisiat potkniec poprostu zaczelem byc realista

 

nie da sie udawac ze wszystko jest super kiedy kazda dziewczyna tratuje cie jak bezwartosciowy towar  i jasno daje do zrozumienia ze mam byc bezplciowym kumplem albo wyper... wiesz jak ci dekade pluja w twarz to nie da sie ciagle twierdzic ze deszcz pada

 

myslem ze feromony to zmienia ale widze ze to jest wylacznie dodatek dla przystojnych kolesi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po przeczytaniu Twoich komentarzy, mam wrażenie, że oczekiwałeś cudów od NPA. Feromony to dodatkowe narzędzie, jak seksowna "mała czarna" czy ten garnitur od Armaniego, a nie czarodziejski eliksir jak w filmie "Love poison" z Sandrą Bullock.

 

Twoje posty emanują ostrą samokrytyką. Podkreślasz to, co uważasz za swoje słabe strony i to w bardzo mocny sposób. Nie każdy człowiek wygląda jak z okładki gazety, a absolutnie nie przeszkadza to w tym, żeby kochać i być kochanym.

 

Piszesz po raz kolejny, że feromony nie działają, a jednak jest mnóstwo ludzi, którzy z nich korzystają i bardzo sobie je chwalą. Wydaję mi się, że takie negatywne opinie wystawiają osoby, które spodziewały się diametralnych zmian i że problemy, które mieli znikną po ich zastosowaniu. Nie reagujemy wyłącznie na bodźce zapachowe, ale również odbieramy sygnały pozostałymi zmysłami- wzroku i słuchu. Dopiero ich kombinacja powoduje, że ktoś odbiera nas w taki, a nie inny sposób.
Stosując feromony, poprawia się jedną z form odbioru. Podkreślamy swoją atrakcyjność, wzmacniamy stan emocjonalny, który już się pojawił oraz wpływamy na zwiększenie zaufania czy innych pozytywnych odczuć. Natomiast na pewno nie zrobią nic za nas i nie sprawią, że z dnia na dzień będziemy postrzegani w zupełnie inny sposób. Każdy z nas przecież posiada swoją osobowość, doświadczenia czy historię.

 

Ja polecałabym skupić się na dostrzeżeniu swoich pozytywnych cech i ich wyeksponowaniu. Nauczeniu się ich zachwalania, tak samo mocno, jak potrafimy sami siebie krytykować. Zawsze możemy dokonać drobnych "poprawek" zarówno w swoim wyglądzie fizycznym, jak i zachowaniu. Wydaję mi się, że są inne, lepsze sposoby niż krążenie wokół wysepki sprzedażowej w galerii i czekanie aż coś się wydarzy. Wewnętrzny uśmiech i akceptacja samego siebie jest bardzo istotna.

To jak myślisz i o czym myślisz ma ogromny wpływ na postrzeganie świata i relację ze światem. A tym samym na to, jak przeżywasz swoje życie. Nie bez przyczyny mówi się, że to nasze myśli kreują naszą rzeczywistość :smile:

 

Życzę Ci dużo wewnętrznego uśmiechu :smile:

Edytowane przez Sindi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bebły a może po prostu za wysoko mierzysz?

W kilku postach widzę że piszesz iż masz wiele atrakcyjnych koleżanek ,,nietykalskich'' ze względu na Twą urodę.

Może musisz rozejrzeć się szerzej troche za horyzont, bo to że Tobie podobają się atrakcyjne kobiety nie znaczy że Ty im się będziesz podobać i żadna ilość feromonów tego nie zmieni. A może jest jakaś koleżanka/znajoma/kobieta która jest przecietna, a patrzy za Tobą tęsknym wzrokiem??

Tylko że Ty jej nie zauważasz bo cały czas czekasz aż feromony powalą wszystkie miss w promieniu 100 metrów.

 

Wiem że to co napisałam może być wredne, ale piszę to przez pryzmat swoich lat i poszukiwań.

Też szukałam mistera co się będzie za mną uganiał ale zawsze byłam dobrą kumpelą na piwo i po poradę jak zdobyć tą czy tamtą. Nie jestem zbyt atrakcyjna więc też przestałam w końcu liczyć na cud. Zeszłam na ziemię i pozbierałam co we mnie jest atrakcyjne-nie koniecznie fizycznie. I się okazało że znalazłam kilku facetów z których jeden jest moim mężem. Obyło się bez feromonów. Żadnen z niego donżuan i w sumie to usłyszałam od paru kumpel że chyba ,,przegiełam w drugą strone''

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×