Skocz do zawartości
wrazliwiec

Skomplikowana sprawa - jak odzyskać utraconą kobietę?

Rekomendowane odpowiedzi

No to właśnie mówię że syf. Możesz na głowie stawać i nic. Fero też nie pomaga :( Ehh tylko kasy szkoda bo trochę już poszło :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No co Ty??? miłość to syf??? nie sądzę, że tak myślisz. Fakt, pewnie się fatalnie zadurzyłeś w jakiejś osobie, a ona Cię walnęła i wcale nie o tą osobę chodzi, ale o Twoją własną urażoną dumę i skaleczone ego :wink:

Rozejrzyj się dookoła. Wiem, ze tego teraz nie widzisz, ale świat jest pełen cudownych kobiet, które tylko czekają właśnie na Ciebie, a Ty w tym czasie, użalasz się nad sobą :cry: Wybacz, ale znam coś takiego z autopsji :wink:

 

Po jakimś czasie, lepiej wcześniej, niż później dojdziesz do tego, że to nie miało sensu, a jedynie traciłeś czas. Jakby Cię kochała, to wróciłaby sa,ma do siebie, tyle, że Ty powinieneś ją olać.

 

Dlaczego to zawsze my mamy się starać??? Niech sobie trochę kobieta za Tobą polata, a zrozumie, jakim jesteś dla niej skarbem. I żadnego użalania się nad sobą. Nie ta, to będzie następna, a później następna. Tej, nigdy nie zapomnisz, bo takich osób nigdy się nie zapomina, ale znajdziesz jeszcze fajniejszą, której będzie na Tobie zależeć 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fakt tu chodzi o mnie a nie o nią. Zauroczenie chyba nie może trwać kilka lat. Ona jest pierwszą dziewczyną która mnie naprawdę interesuje a mam 22 lata. Sam nie wiem co powinienem zrobić ale chyba nie ma to znaczenia bo co bym nie robił to i tak efektów nie ma :( Ona nie chce mieć na razie nikogo i już. Jest strasznie obojętna bo kiedyś sie zawiodła na uczuciu i chyba nic tego nie zmieni. wszyscy mówią że o dziewczyne trzeba sie starać ale widze że to nie jest regułą. Kto wie może ona jest jedną z tych co kochają tylko raz? Mam nadzieje że ja taki nie jestem bo to koszmar :cry:

 

pozdro for all

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja od roku staram sobie ułożyc życie po rozstaniu. spotykałem sie przez ten czas z różnymi dziewczynami i są w nich takiem ze załeży im na mnie ale ja ciągle wracam do tego jak wrocic do byłej bo mi mam niej załeży. czyżbym ja był z tych co kochają tylko raz! i tu sie nasuwa pytanie czy lepiej być z kimś co załezy tej osobie na nas czy z taką co zalezy nam na niej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem nie warto być z kimś na kim nam nie zależy bo i po co? Jeżeli kocha się inną osobę to ta druga której na nas zależy będzie tylko cierpieć. Nie warto ranić tak ludzi. Mnie przy nadziei że coś sie zmieni trzyma jedno słowo "na razie". Bo nigdy nie powiedziała mi że nie mam u niej szans wręcz przeciwnie podobam jej sie w pewnym stopniu ale na razie nie chce być z nikim potrzebuje przyjaciela. Tylko jak długo można czekać na czyjeś uczucie? Nie chciał bym się któregoś dnia dowiedzieć że ona kogoś ma :( Chyba trzeba zapodać większy dystans i troche się od niej odzwyczaić.

 

pozdro for all

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja juz tak roczek czekam i zaczyna mi to pomału przeszkadzać. i niedaje do siebie zbliżyć sie komuś innemu przez to a może jak bym poznal bliżej kogoś innego to też bym zmienił swoje zdanie ze na jednej kobiecie swiat sie nie kończy albo bym był bardziej pewny ze to ona jest dla mnie i wtedy postawił bym wszystko na jedną karte. bo teraz to człowiek żyje w takim zawieszeniu i troche męczy sie psychicznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

He he żeby było śmieszniej to ja zanim nawiązałem z nią kontakt po paru latach milczenia, wiedziałem a raczej przeczuwałem że tak może być że będzie gorzej niż było kiedy nie miałem z nią kontaktu. No i miałem racje :( Za mną żadna nie lata bo i ja zbyt często po dyskach nie łażę jakoś mnie nie ciągnie. Może rzeczywiście gdybym poznał inną dziewczynę zapomniał bym o tej? Bo po co latać za kimś kto ma to gdzieś? Ehh paranoja jak słowo daje :(

 

pozdro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak poznasz inną to o tamtej zapomnisz masz przeciez az dopiero 22lata człowieku ciesz sie z życia .

Standardowo powinienes chodzic z 3dziewczynami wtedy jest fajnie i nie ma za kłopotania która rzuci Ciebie ,zostaną następne :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

He he fajne podejście Michał ale ja niestety a może i stety nie jestem z takich co skaczą z kwiatka na kwiatek. Zabujałem sie w jednej dziewczynie i mam teraz z tym problem bo ona tego nie odwzajemnia a ja ciągle mam nadzieje że pewnego ranka obudzi sie i stwierdzi że może warto mi dać szanse ale jak się już wielokrotnie przekonałem nadzieja matką głupich :( Im dłużej i lepiej ją poznaję tym bardziej uświadamiam się w przekonaniu że ona nie jest dla mnie. Ale bagno :evil:

 

pozdro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja do 22 roku to skakałem z kwiatka na kwiatek i jak sie rozstawałem to jakoś sie tym nie przejmowałem bo wiedziałem ze jak nie ta to druga bedzie. i własnie wtedy poznałem jedną przez co sie zmieniłem i zabujałem sie i teraz mam ten sam problem co zdzichurychu hehe. kiedyś bym nie pomyślał ze sie tak wkręce W miłość do jednej kobietki zawsze człowiek sie smiał ze znajomych jak przeżywali rozstania a tu sam wpadł w sidła miłości hehe. :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie nieruszany ja też sie śmiałem z innych ale teraz kiedy sam sie zabujałem wiem jak to boli gdy ktoś bardzo mi drogi mnie olewa i nie jestem w stanie tego zmienić a kolejne komplementy nie robią już żadnego wrażenia. He he co ja bym dał żeby to mi przeszło... Królestwo za spokój jaki miałem zanim ją poznałem :evil:

 

pozdro

 

P.S.

 

Fero chyba jednak zużyje na niej w końcu nie mam nic do stracenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

masz racje królestwo za spokój. ale takich osób sie nie zapomina i taką miłość pamieta sie do końca zycia. ale fero może coś zadziała i wszystko kiedyś wroci jak kiedyś a jak nie to wyrwie sie nową na feromonki hehe. teraz to trzeba troche rozumkiem ruszyć a nie mysleć serduchem bo to do nikąd prowadzi tylko człowiek sam się rani. trzeba pokazać ze nie na niej swiat sie konczy ale jest dużo innych. Chikara z PHX w tym mi pomoże hihi :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chikara z PHX? Zamierzasz to łączyć ? Przecież zapach Chikary nie przykryje woni PHX przynajmniej tak mi się wydaje po lekturze tego forum. No chyba że zamierzasz stosować je osobno.

 

pozdro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Chikara z PHX? Zamierzasz to łączyć ? Przecież zapach Chikary nie przykryje woni PHX przynajmniej tak mi się wydaje po lekturze tego forum. No chyba że zamierzasz stosować je osobno.

 

pozdro

 

Noo ale przeciez mozna przy tej mieszance stosowac swoje perfumy, a przy wiekszej ilosci Pheromax'u to jest nawet wskazane :wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Aby korzystać z forum, prosimy zaakceptować następującą politykę cookie oraz regulamin: Polityka prywatności