Skocz do zawartości
njoy69

Pomocy... :(

Rekomendowane odpowiedzi

Hej wszystkim...

 

Jestem tutaj całkiem nowy, i zacznę może tak...

Od dłuższego czasu zastanawiałem się nad zakupem feromonów; pierwszą informacją jaką na ich temat miałem kiedyś (parę lat temu) to reklama Liquid Trust w jakimś amerykańskim magazynie. Już wtedy wahałem się, czy sobie nie sprawić tego specyfiku. Żałuję, bo może to byłaby jedna z cegiełek, które pomogłyby bardzo w wydarzeniach ostatniego roku... Do rzeczy.

 

Prawie rok temu poznałem kobietę. Kobietę mojego życia. Kobietę, która ciągle rozpaczała po swoim ex. Mimo, że łączyło nas znacznie więcej, niż tylko dwoje przyjaciół i mimo, że było nam cudownie... Przez ostatnie kilka tygodni wiele spraw się pokomplikowało. W tej chwili wygląda to tak, że o ile jeszcze trzy tygodnie temu spędzaliśmy weekend wspólnie i obudziłem się przy niej, to od tygodnia na jej życzenie mamy zero kontaktu, ponieważ ona nie chce mnie już znać...

 

Wcześniej nasz kontakt to były niekończące się godzinami rozmowy telefoniczne (np. sesje 8 godzinne...) lub spotkania bez końca. Wszystko rozbiło się o to, że ona nie chciała ostatecznie dać sobie zielonego światła na związek. Coś się schrzaniło, do tego wmieszał się ktoś jeszcze i...

 

A najgorsze, że jeszcze ciągle mieszkam za granicą (co prawda w ciągu ostatnich 8-10 miesięcy w Polsce spędzałem więcej niż połowę czasu... A w UK jestem jeszcze tylko tylko dlatego, że ona miała tu przyjechać niedługo i razem w październiku mieliśmy wrócić, a teraz... Teraz plan A znowu w akcji, wracam w ciągu 2 miesięcy do Polski).

 

Problem polega na tym, że ona nie chce się już ze mną nawet widzieć... Wg jej przyjaciółki, zaproponowana przerwa w kontakcie na miesiąc lub dwa to ściema, bo ona nie chce do kontaktu wracać już nigdy. Zatem... Jeżeli uda mi się ją namówić na spotkanie, to mogę mieć tylko jedną szansę uratowania i odbudowania znajomości... Dlatego to wszystko musi być dopięte na ostatni guzik.

 

I tu pojawia się pytanie a propos feromonów.

 

Które użyć w takiej sytuacji? Zamówiłem już z love scent próbkę Pheromax, ale... mam mało szans na podejmowanie prób i testów, muszę w miarę szybko dowiedzieć się co będzie dobre w takiej sytuacji.

 

Z góry dzięki wszystkim za pomoc...

M.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bede z Toba szczery, ja tez bylem w podobniej sytuacji, tylko z tym ze moj zwiazek trwal 4 lata, probowalem fero zeby to uratowac, rozpalic od nowa, niestety nie udalo sie, jestes juz zaszufladkowany w jej glowie, nic juz nie zmiesz, ale zycze powodzenia i szczecia :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam przemożne wrażenie, że wszystko się sprzysięgło przeciw tej znajomości... Skoro i od znajomych i od nieznajomych dostaję tylko i wyłącznie rady typu „zapomnij” i ani jednej typu „ratuj”...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taka prawda, ciężko to wytłumaczyć. Ona od początku Cię zaszufladkowała jako przyjaciela bo tego jej było potrzeba po utracie byłego (ważna zasada: nie pozwól lasce opowiadać przy Tobie o jej byłym, niech w ogóle Cię to nie obchodzi i nie szuka u Ciebie pocieszenia w jakichkolwiek dołach z tym związanych. Traktuj to jak pierwszy stopień do piekła). Nie zrozumiałem jednoznacznie, czy była między Wami więź seksualna ale nawet jeśli tak to w tym kontekście wygląda mi to na (przepraszam za dwuznaczność wyrażenie) wypełnianie sobie Tobą pustki w jej życiu.

 

Może spotkała kogoś w kim zobaczyła faceta (a nie przyjaciela) lub domyśliła się, że oczekujesz czegoś więcej a sama przyzwyczaiła się do tego że jesteś jej (ja to tak nazywam, sorry) spluwaczką. No i zmyła się gdzie pieprz rośnie.

 

Po mojemu to nie masz na co czekać. Jak laska nie chce to w jakikolwiek sposób się do niej przymilając i prosząc ją by to jeszcze raz przemyślała tylko odstraszasz ją od siebie jeszcze bardziej (bo ona wie że nie dasz jej spokoju).

 

Jedyny sposób by się na nowo Tobą zainteresowała to: olej ją. Przestań do niej pisać, dzwonić, rozmawiać z nią. Jeśli sama się odezwie - zbywaj ją, mów że się śpieszysz, że jesteś umówiony albo poleć po całości i rozmawiaj w stylu: nie mamy już o czym rozmawiać, zawiodłaś mnie, daj mi spokój, chcę o Tobie zapomnieć. Dawaj jej do zrozumienia, że chcesz całkiem zniknąć z jej życia i FAKTYCZNIE postaraj się to zrobić (wiem, że złamane serce... ale prędzej czy później i tak będziesz musiał, a im szybciej tym lepiej). Zajmij się swoim hobby, popracuj nad sobą, zapisz na siłownię, umawiaj się z ludźmi, poznawaj nowe dziewczyny... Ona być może dojdzie do wniosku, że jednak z Tobą było jej faktycznie cudownie, że nie chce Cię tracić i da Ci do zrozumienia że jej na Tobie zalezy. A nawet jeśli nie - to i tak będziesz szczęśliwy. Pamiętaj, że Twoją podstawową motywacją MUSI być chęć polepszenia SWOJEGO życia, nie wprowadzaj w życie żadnych zmian myśląc że to po to by ją zdobyć bo to nic nie da. Pogódź się z tym że jej nie ma, zaakceptuj fakt że możecie nigdy nie być razem i szukaj swojego szczęścia samotnie. Mówię - być może po jakimś czasie ona sama zacznie błagać Cię żebyś wrócił i to Ty wtedy zadecydujesz czy jej chcesz czy już jednak nie...

 

Feromonów na nią szkoda, ale przydadzą Ci się jak zaczniesz układać sobie życie na nowo. Pozdro ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Taka prawda, ciężko to wytłumaczyć. Ona od początku Cię zaszufladkowała jako przyjaciela bo tego jej było potrzeba po utracie byłego (ważna zasada: nie pozwól lasce opowiadać przy Tobie o jej byłym, niech w ogóle Cię to nie obchodzi i nie szuka u Ciebie pocieszenia w jakichkolwiek dołach z tym związanych. Traktuj to jak pierwszy stopień do piekła).

 

Wiem, wiem... Stary ze mnie koń, a dałem się w to wpędzić...

 

Może spotkała kogoś w kim zobaczyła faceta (a nie przyjaciela) lub domyśliła się, że oczekujesz czegoś więcej a sama przyzwyczaiła się do tego że jesteś jej (ja to tak nazywam, sorry) spluwaczką. No i zmyła się gdzie pieprz rośnie.

 

Well, tutaj nie było się co domyślać; od dłuższego czasu (pôł roku?...) dobrze wiedziała co ja do niej czuję; otwarcie o tym rozmawialiśmy; a jednak się nie wycofała, wręcz miałem wrażenie, że kilkakrotnie nawet pomimo, że wyglądało, jakby zaczęła się we mnie zakochiwać, to celowo to w sobie dusiła... :-|

 

Nie zrozumiałem jednoznacznie, czy była między Wami więź seksualna ale nawet jeśli tak to w tym kontekście wygląda mi to na (przepraszam za dwuznaczność wyrażenie) wypełnianie sobie Tobą pustki w jej życiu.

 

Owszem, była. Z jej perspektywy: „przecież mam też swoje potrzeby, co się dziwisz” :-|

 

Po mojemu to nie masz na co czekać. Jak laska nie chce to w jakikolwiek sposób się do niej przymilając i prosząc ją by to jeszcze raz przemyślała tylko odstraszasz ją od siebie jeszcze bardziej (bo ona wie że nie dasz jej spokoju).

 

Robię wg jej życzenia: zero kontaktu. Chociaż cholernie mi z tym ciężko. Tzw withdrawal syndrome.

 

Jedyny sposób by się na nowo Tobą zainteresowała to: olej ją. Przestań do niej pisać, dzwonić, rozmawiać z nią. Jeśli sama się odezwie - zbywaj ją, mów że się śpieszysz, że jesteś umówiony albo poleć po całości i rozmawiaj w stylu: nie mamy już o czym rozmawiać, zawiodłaś mnie, daj mi spokój, chcę o Tobie zapomnieć. Dawaj jej do zrozumienia, że chcesz całkiem zniknąć z jej życia i FAKTYCZNIE postaraj się to zrobić (wiem, że złamane serce... ale prędzej czy później i tak będziesz musiał, a im szybciej tym lepiej).

 

Jest problem. Jej duma nie pozwoli jej nigdy na to, żeby pierwsza się odezwała. Nie ma na to opcji.

 

Zajmij się swoim hobby, popracuj nad sobą, zapisz na siłownię, umawiaj się z ludźmi, poznawaj nowe dziewczyny... Ona być może dojdzie do wniosku, że jednak z Tobą było jej faktycznie cudownie, że nie chce Cię tracić i da Ci do zrozumienia że jej na Tobie zalezy. A nawet jeśli nie - to i tak będziesz szczęśliwy. Pamiętaj, że Twoją podstawową motywacją MUSI być chęć polepszenia SWOJEGO życia, nie wprowadzaj w życie żadnych zmian myśląc że to po to by ją zdobyć bo to nic nie da. Pogódź się z tym że jej nie ma, zaakceptuj fakt że możecie nigdy nie być razem i szukaj swojego szczęścia samotnie. Mówię - być może po jakimś czasie ona sama zacznie błagać Cię żebyś wrócił i to Ty wtedy zadecydujesz czy jej chcesz czy już jednak nie...

 

Ciężko przedefiniować swoje życie po tym, jak się człowiek zaprogramował myślowo na kolejne półwiecze... :-|

 

Feromonów na nią szkoda, ale przydadzą Ci się jak zaczniesz układać sobie życie na nowo. Pozdro ;)

 

A dlaczego szkoda?... Sądzisz, że nawet w razie jakiegokolwiek spotkania nie bedą miały na nią wpływu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obawiam się, że tutaj feromony nic nie zdziałają. Feromonami nie zmusisz kogoś do miłości, a nawet, to tylko na kilka miesięcy, w końcu i tak odejdzie, bo feromony to nie jest ,,mikstura niewoli''. Poza tym, jeżeli jest szczęśliwa z tamtym, to naprawdę chcesz jej psuć życie, z tamtym chłopakiem?

Możesz spróbować tak jak ktoś już radził, niedostępności, a dopiero potem, kiedy sama do ciebie przyjdzie, i będzie prosiła o to, żebyś wrócił, wtedy możesz się wspomóc feromonami, no ale jak już mówiłem, jeżeli ją kochasz, to pozwól jej być szczęśliwą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

njoy69 szach i mat, mam taka przyjaciółke i jest to piekna przyjazn, ma juz męża i dziecko ale mimo to jestesmy przyjaciółmi w pełnym tego słowa znaczeniu nasza znajomośc ma już 6 lat, ale jest to tylko wyjątek potwierdzający regułę ze mozemy byc przyjaciółmi pomimo tego ze ma swoja rodzine a jej mąż nie ma nic przeciwko naszej znajomosci, zagrałes i przegrałes.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No cóż... Jest źle, gorzej chyba nie może być, cokolwiek nie zrobię, zatem co mam do stracenia? Jednak w jakiś sposób będę chciał na nią wpłynąć. Subtelnie i delikatnie, ale jednak będę chciał ją odzyskać.

 

Może wrócę do tematu, bo odpowiedzi się tak czy inaczej nie doczekałem. Które feromony w takiej sytuacji wykorzystać? PHX? BTB? Może PHX z oksytocyną? A może jeszcze coś innego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz do stracenia - 3 stówy, a mówię Ci, że to nie poskutkuje... Dużo ważniejsze jest Twoje podejście do niej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Masz do stracenia - 3 stówy, a mówię Ci, że to nie poskutkuje...

:lol:

Wybacz, ale... tyle potrafił kosztować mnie jeden bukiet. A dostała ich sporo.

Zatem taki wydatek w tą czy w tamtą nie gra wiekszej roli.

 

Dużo ważniejsze jest Twoje podejście do niej.

Masz na myśli „olanie” na jakiś czas czy coś innego?

 

gama <-- ale ja bym spróbował na Twoim miejscu z oksytocyną, ponoć ten związek ma duży wpływ w procesie zakochiwania -> http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/anatomia/oksytocyna-hormon-milosci_36649.html

gama? Tzn?

Aczkolwiek ten artykuł dał mi nieco do myślenia. Skoro pomimo regularnych i częstych kontaktów intymnych Ona się do mnie nie przywiązała (generalnie dosyć nietypowe jak na kobietę), to albo jej organizm wytwarza za mało oksytocyny - i tu bym w niej upatrywał pomoc, albo... jest na nią niewrażliwa :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam na myśli zachowywanie się jak mężczyzna i szacunek do siebie. Głupio mi o tym mówić bo masz 2 razy więcej lat ode mnie (jak wynika z Twojego nicka) ale ... mam nadzieję, że nie zrozumiesz mnie źle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mam na myśli zachowywanie się jak mężczyzna i szacunek do siebie. Głupio mi o tym mówić bo masz 2 razy więcej lat ode mnie (jak wynika z Twojego nicka) ale ... mam nadzieję, że nie zrozumiesz mnie źle

Spokojnie, cyfra w nicku nie jest powiązana z moim wiekiem. Aczkolwiek, jeżeli stwierdziłeś, że to mój rocznik i jestem 2 razy starszy od Ciebie, to mogę dopowiedzieć, że jestem tylko o połowę starszy.

Co nie zmienia faktu, że o ile nigdy w dotychczasowym życiu nie miałem problemów w kontaktach z kobietami i ich zrozumieniu, tak tym razem jestem jak Stevie Wonder uczący się gry na fortepianie...

Szacunek... tzn? Tzn olać, jeśli dobrze rozumiem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie możesz pozwolić traktować się jak szmatę, nie możesz pozwolić by myśli o niej Cię dobijały, nie możesz zachowywać się wobec niej jak frajer i pokazywać że jej potrzebujesz do bycia szczęśliwym.

 

To nie znaczy: olać ją. Olanie to skrót myślowy ;) Chodzi o to byś przestał się przejmować tym co o Tobie myśli, przestał zabiegać o jej względy. Spróbuj popatrzeć na to obiektywnie: czy ona robi dla Ciebie coś czym zasługuje na Twoje starania? Nie wydaje mi się. Nie nagradzaj jej za złe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ama? Tzn?

Aczkolwiek ten artykuł dał mi nieco do myślenia. Skoro pomimo regularnych i częstych kontaktów intymnych Ona się do mnie nie przywiązała (generalnie dosyć nietypowe jak na kobietę), to albo jej organizm wytwarza za mało oksytocyny - i tu bym w niej upatrywał pomoc, albo... jest na nią niewrażliwa :?

Myślałem, że link zrobi: http://www.feromony.pl/gama

 

Wspominałeś, że ona myśli ciągle o swoim byłym... może to ją blokuje. Skoro jesteś w UK to masz lepszy dostęp do Liquid Trust ponoć bardzo chwalonego za granicą (zwłaszcza tam, bo jest większa dostępność). Zawiera wyłącznie oksytocynę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie wygrasz tego, oszukujesz samego siebie, czasem po prostu nawet najlepsza taktyka jazda wg schematu z ksiazki do tego fero i po prostu sie nie da wygrac, jak bylo w alchemi uwodzenia "ważną rzeczą jest statystyka" co z tego ze nie miales problemu z kobietami kiedys musi byc ten 1 problem, chcialbym zeby jakas laska kiedys kupila fero zeby mnie zdobyc, to bylby dla mnie zaszczyt...zawsze chcialem byc kobieta ale z tym umysłem ktory posiadam, sa zapisy na jakies szkolenie NLS moze to ci da wygrac, ale popatrz na to z drugiej strony po co ci ktos na całe zycie komu tylko wmówisz za pomocą gadki ze chce z tobą byc? ale ja tam sie nie znam. Ja nie wiem szczerze powiedziawszy jak to sie dzieje ze ludzie sie wogole rozmnażają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nie wygrasz tego, oszukujesz samego siebie, czasem po prostu nawet najlepsza taktyka jazda wg schematu z ksiazki do tego fero i po prostu sie nie da wygrac,

Cytując samą zainteresowaną: „zrobiłeś już więcej niż się da, aby mnie zdobyć; wystarczyłoby tego, aby zdobyć kilka innych kobiet”...

Ale sądzę, że da się jeszcze wycisnąć parę kropel z tej cytryny...

 

(...) popatrz na to z drugiej strony po co ci ktos na całe zycie komu tylko wmówisz za pomocą gadki ze chce z tobą byc?

Wiesz... moim zdaniem problem polega na tym, że chciała (chce?) być, a to właśnie poprzednie uczucie działa ciągle w Jej głowie na zasadzie wmówienia sobie tudzież obsesji. Kiedyś dzielił mnie dokładnie ułamek włosa od tego, aby być z Nią teraz w szczęściu, niestety, spieprzyłem dokumentnie, do czego przyznaję się bez bicia (zawiodłem Jej zaufanie - co prawda w sposób, który mało kto by nazwał zawiedzeniem zaufania, ale jednak znam Ją na tyle, że powinienem był przewidzieć Jej reakcję...).

 

Ja nie wiem szczerze powiedziawszy jak to sie dzieje ze ludzie sie wogole rozmnażają.

Nie wiem jak druga połowa, natomiast jedna połowa pochodzi z najpowszechniejszego środka antykoncepcyjnego ;-)

 

Wspominałeś, że ona myśli ciągle o swoim byłym... może to ją blokuje.

A moim zdaniem wmawia sobie. Boję się tylko, że tak naprawdę ja Ją przez ten rok podleczyłem z byłego, a pan, który robi Ją teraz na szaro (pozbył się mnie z Jej zycia w nieelegancki sposób, podkładając mi świnię i oszukując Ją) może to wykorzystać...

Ok, chyba zamówię LT. Jeszcze waham się nad BTB.

 

@Kruk: w tej chwili jest to już uczucie pod tytułem „miłość bezwarunkowa”.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wmawia sobie czy nie wmawia - fakt jest taki, że Cię nie chce. Z jakiego powodu, jakie mechanizmy w głowie itp. to jakby nie Twoja sprawa. Patrzysz na to jak każdy facet: racjonalnie. Jej nie obchodzi dlaczego coś czuje, nie przegadasz jej do rozsądku. Dla niej ważne że czuje że nie chce być z Tobą i jakiekolwiek naciski, tłumaczenia, COKOLWIEK z Twojej strony sprawi, że jeszcze bardziej Cie nie będzie chciała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wmawia sobie czy nie wmawia - fakt jest taki, że Cię nie chce. Z jakiego powodu, jakie mechanizmy w głowie itp. to jakby nie Twoja sprawa. Patrzysz na to jak każdy facet: racjonalnie. Jej nie obchodzi dlaczego coś czuje, nie przegadasz jej do rozsądku. Dla niej ważne że czuje że nie chce być z Tobą i jakiekolwiek naciski, tłumaczenia, COKOLWIEK z Twojej strony sprawi, że jeszcze bardziej Cie nie będzie chciała.

 

Krotko mowiac Cie nie chce, i nie przekonasz jej ze jest inaczej. A im bardiej teraz bedziesz sie staral ja odzyskac tym wieksza niechec w niej obudzisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wmawia sobie czy nie wmawia - fakt jest taki, że Cię nie chce. Z jakiego powodu, jakie mechanizmy w głowie itp. to jakby nie Twoja sprawa.
Krotko mowiac Cie nie chce, i nie przekonasz jej ze jest inaczej. A im bardiej teraz bedziesz sie staral ja odzyskac tym wieksza niechec w niej obudzisz.

Tak. I nie chce żadnego kontaktu. Nie chce mnie widzieć na oczy. Itd itp etc.

I Ona właśnie dlatego loguje się na moje konta pocztowe, FB czy inne, bo chce, żebym zniknął z Jej życia...?

Paranoja jakaś... :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ta paranoja ma imię - Kobieta :P

 

Jeśli tak robi to tym większą masz szansę na sukces jeśli posłuchasz rad z pierwszej strony. Jeśli zobaczy że jesteś facetem o silnym charakterze, że panujesz nad swoim życiem, masz do siebie szacunek i jesteś gotów robić rzeczy inne niż przymilanie się i skomlenie jej za uchem - na pewno zmieni o Tobie zdanie. Co to da - nie wiadomo, ale nie masz nic do stracenia bo ścieżka którą chcesz iść do niczego nie prowadzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wmawia sobie czy nie wmawia - fakt jest taki, że Cię nie chce. Z jakiego powodu, jakie mechanizmy w głowie itp. to jakby nie Twoja sprawa. Patrzysz na to jak każdy facet: racjonalnie. Jej nie obchodzi dlaczego coś czuje, nie przegadasz jej do rozsądku. Dla niej ważne że czuje

 

Nawiaze do fero, mialem kiedys przyjaciołke, taka z ogłoszenia w gazecie szukam przyjaciela, ona nigdy ode mnie nic nie chciała wiecej ani ja od niej, pewnego dnia poznała faceta uswiadomiłem ja nieco na temat fero, i była pewna ze to ze czuje do niego chemie to sprawa syntetycznych feromonow ale nie interesowało ja ze to syntetyki wazne ze "czuła"

njoy69 probuj tego szkolenia NLS, potem jedz na spotkanie pod pretextem "oddania gratów" i jak wrocisz od niej sie podziel jak wyszło. I pamietaj "klerycy gramatonu są bezwzględni" a ty popełniłeś zbrodnie uczuć samą w sobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ta paranoja ma imię - Kobieta :P

 

Jeśli zobaczy że jesteś facetem o silnym charakterze, że panujesz nad swoim życiem, masz do siebie szacunek i jesteś gotów robić rzeczy inne niż przymilanie się i skomlenie jej za uchem - na pewno zmieni o Tobie zdanie.

 

święte słowa, pokaż, że masz cochones, człowieku. A najlepiej przygruchaj sobie jakąś inną dziewczynę - wtedy sytuacja diametralnie się zmieni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A najlepiej przygruchaj sobie jakąś inną dziewczynę - wtedy sytuacja diametralnie się zmieni.

Mnie obrzydzeniem napawa nawet myśl o jakiejkolwiek innej kobiecie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie musisz się jej od razu pchać do łóżka, starczy razem spędzać czas na zasadzie znajomości, pospotykać się parę razy. Raz że dzięki temu uświadomisz sobie że tamta nie jest jedyną i niezastąpioną a dwa że ten Twój target może poczuć się zazdrosny, zacznie mieć do Ciebie żal i zobaczy że nie ma już nad Tobą kontroli. To brutalne ale tak się w to gra...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Aby korzystać z forum, prosimy zaakceptować następującą politykę cookie oraz regulamin: Polityka prywatności