Skocz do zawartości

Sindi

Elitarny Ferumowicz
  • Zawartość

    17
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Sindi

    Nowe feromony na Feromony.pl?!

    Hej Vienio, tak sobie myślę, że na początku stosowania feromonów większość ludzi jest zapewne takimi niedowiarkami, którzy też często za dużo sobie wyobrażają Po pewnym czasie testowania na pewno dostrzeżesz więcej efektów. Unresistible, który wybrałeś jest bardzo mocny, więc też nie jest dla każdego. Osoby bardziej wrażliwe na zapachy lepiej żeby kupiły coś mniej stężonego. Ja zaczęłam od Pheromaxa i przy nim pozostałam, mimo wielu innych testów produktów. Czuję się z nim bardziej seksowna i widzę pozytywne efekty podczas flirtu. Sądzę, też że praca raczej nie jest odpowiednim miejscem do testowania akurat tego produktu, myślę , że nawet jak koleżanka poczuje się mniej skrępowana czy bardziej odważna to niekoniecznie może dać cokolwiek po sobie poznać, bo jest w miejscu w pracy. Może spróbuj spotkać się z nią w innym miejscu, gdzie bardziej można pozwolić sobie na okazanie pozytywnych emocji, czy normalnie pogadać i poflirtować. Dodatkowo chyba bardziej po kilku miesiącach stosowania będziesz mógł ocenić feromony niż po kilku dniach, to taki niestandardowy, ale bardzo przydany kosmetyk Cierpliwości....
  2. Sindi

    Pheromax Oxy - związek?

    Hej Ja stosuję jedno psiknięcie na nadgarstek i odbijam sobie to na szyi. Na to oczywiści nakładam swoje perfumy. Efekty jak zawsze cudowne! Mój samiec alfa w końcu ma chwile , gdzie staje się przytulakiem, a tego właśnie mi brakowało Pozdrawiam!
  3. Sindi

    Chikara + ?

    Cześć. Ja tez mam Unresistible od jakiegoś czasu. Jest to bardzo mocny produkt. Trzeba z nim uważać. Nie wiem czy odpowiednie jest dokładanie mu jeszcze kompanów w formie innych produktów, bo on sam w sobie ma maksymalne stężenie. Używam tak jak wyczytałam na stronie jedno okrążenie na nadgarstek i na to swoje perfumy. Kiedyś próbowałam zaaplikować na szyję, za uszami i przeszkadzał mi jego zapach i poza tym to ewidentnie zbyt mocna dla mnie dawka. Czułam się poddenerwowana, serce mi waliło, nie było pozytywnych efektów. Moje humorki oddziaływały na innych (a niepotrzebnie) Teraz stosuję raz na jakiś czas, bardzo małą ilość. Efekty są zadowalające. Zwróciłam uwagę, że spotykając się i żartując w gronie znajomych, wolnych mężczyzn, zdarza się, że rozmowy mają podteksty seksualne. Wiem, że gdybym podtrzymała rozmowę i dalej brnęła to miałabym go w garści jednak wystarczy mi satysfakcja i wzmocnienie pewności siebie. Wracam do domu i śmieję się w myślach jak ja lubię tą swoją tajną broń Dodam, że moim faworytem jest Pheromax. Jest to produkt uwodzeniowy, o stężeniu odpowiednim dla mnie. Woń feromonowa nie jest tak wyczuwalna i idealnie się sprawdza z moimi perfumami. Jakby wzmacnia ich zapach. Jest to mój No. 1 Pozdrawiam S.
  4. Sindi

    RELATIONSHIP

    Hej Ja kupiłam próbkę- damską. Zapach jest rzeczywiście inny niż klasyczne perfumy w drogeriach, ale to właśnie mi się w nim podoba. Bardzo oryginalny, kwiatowy zapach, nie oklepany jak wszystkie "sephorowe". Przypadł mi do gustu baardzo! Rzeczywiście nie czuję go na sobie długo, ale kiedy zapytałam koleżanki powiedziała, że wyczuwa go ode mnie. Ja się chyba do niego przyzwyczajam Natomiast jeżeli chodzi o działanie, to zauważyłam, że mnie odpręża. Czuję się pewniej mając go na sobie, spokojniej. Mój partner mijając mnie w przedpokoju zaczął się przytulać, tak po prostu. Chyba jego samego to zaskoczyło, bo zaczął się tłumaczyć, że czuł taką potrzebę i że ładnie dziś wyglądam Jestem bardzo zadowolona! A jak reszta? co myślicie o nim? Pozdrawiam!
  5. Sindi

    PHX + NPA + Perfumy

    Ja zaczynając też zrobiłam mix 1:10 poużywałam i po tygodniu jak uznałam, że potrzebuję mocniejszej dawki to delikatnie dolewałam. Skończyłam na proporcjach 1:6 (jedna część feromonów, 6 perfum) Jest to idealna dawka dla mnie, mocniejsza powoduje poddenerwowanie, rozdrażnienie zamiast pozytywnych. Czuję się najlepiej w takiej. Polecam zrobić słabsze stężenie, bo zawsze można dolać więcej i wzmocnić mieszankę a w drugą stronę trudniej rozcieńczyć
  6. Ja też polecam zrobienie bardzo delikatnej mieszanki feromonowej w osobnym atomizerze. W razie czego zawsze możemy ją delikatnie "doprawić" . Dla mnie jest to najlepsze rozwiązanie i mogę mieć zawsze ja przy sobie
  7. Sindi

    NPA atomizer a kroplomierz

    Hej, dzwoniłam kiedyś w tej sprawie do sklepu. Jeżeli chodzi o NPA 5 ml i 15 ml to jasna sprawa, że jest to ten sam produkt, tylko różni się wielkością. Mnie interesowało, dlaczego NPA w kroplach 5 ml jest w tej samej cenie co NPA 12 ml z atomizerem Odpowiedź jest taka, że produkt w kropelkach jest mocniej stężony od produktu w atomizerze. Zostało przeliczone, aby łatwiej dawkować produkt, że jedna kropla odpowiada jednemu psiknięciu. Z atomizera wylatuje więcej cieczy niż 1 kropla, dlatego też stężenie jest słabsze. Ktoś używa 3 krople to powinien stosować 3 psiknięcia. W związku z powyższym przeliczając wydajność produktu to w atomizerze znajduje się 80 psiknięć, a w buteleczce z kroplomierzem jest 100 kropel. Produkt z atomizerem jest na pewno wygodniejszy i łatwiejszy w użyciu, ale mnie wydajny Wybór należy do nas na czym bardziej nam zależy
  8. Sindi

    Czy to jest to

    Po przeczytaniu Twoich komentarzy, mam wrażenie, że oczekiwałeś cudów od NPA. Feromony to dodatkowe narzędzie, jak seksowna "mała czarna" czy ten garnitur od Armaniego, a nie czarodziejski eliksir jak w filmie "Love poison" z Sandrą Bullock. Twoje posty emanują ostrą samokrytyką. Podkreślasz to, co uważasz za swoje słabe strony i to w bardzo mocny sposób. Nie każdy człowiek wygląda jak z okładki gazety, a absolutnie nie przeszkadza to w tym, żeby kochać i być kochanym. Piszesz po raz kolejny, że feromony nie działają, a jednak jest mnóstwo ludzi, którzy z nich korzystają i bardzo sobie je chwalą. Wydaję mi się, że takie negatywne opinie wystawiają osoby, które spodziewały się diametralnych zmian i że problemy, które mieli znikną po ich zastosowaniu. Nie reagujemy wyłącznie na bodźce zapachowe, ale również odbieramy sygnały pozostałymi zmysłami- wzroku i słuchu. Dopiero ich kombinacja powoduje, że ktoś odbiera nas w taki, a nie inny sposób. Stosując feromony, poprawia się jedną z form odbioru. Podkreślamy swoją atrakcyjność, wzmacniamy stan emocjonalny, który już się pojawił oraz wpływamy na zwiększenie zaufania czy innych pozytywnych odczuć. Natomiast na pewno nie zrobią nic za nas i nie sprawią, że z dnia na dzień będziemy postrzegani w zupełnie inny sposób. Każdy z nas przecież posiada swoją osobowość, doświadczenia czy historię. Ja polecałabym skupić się na dostrzeżeniu swoich pozytywnych cech i ich wyeksponowaniu. Nauczeniu się ich zachwalania, tak samo mocno, jak potrafimy sami siebie krytykować. Zawsze możemy dokonać drobnych "poprawek" zarówno w swoim wyglądzie fizycznym, jak i zachowaniu. Wydaję mi się, że są inne, lepsze sposoby niż krążenie wokół wysepki sprzedażowej w galerii i czekanie aż coś się wydarzy. Wewnętrzny uśmiech i akceptacja samego siebie jest bardzo istotna. To jak myślisz i o czym myślisz ma ogromny wpływ na postrzeganie świata i relację ze światem. A tym samym na to, jak przeżywasz swoje życie. Nie bez przyczyny mówi się, że to nasze myśli kreują naszą rzeczywistość Życzę Ci dużo wewnętrznego uśmiechu
  9. Stosuję feromony już jakiś czas. Używam ich okazjonalnie- podczas ważnych, służbowych spotkań, imprez lub po prostu istotnych dla mnie sytuacji. Jestem przekonana, że działają. Wiem, że jest wielu sceptyków, ale wystarczy spojrzeć na badania. W tej kwestii nie ma już co debatować. Trzeba tylko nauczyć się z nich korzystać. Nie oczekiwać cudów- cudownego przygodnego seksu czy podwyżki w trybie natychmiastowym Pomagają nam w codziennych sytuacjach w subtelny sposób- ja czuję się pewniej, większość Osób podchodzi do mnie z życzliwością i uśmiechem, więc dzięki temu naprawdę jest mi łatwiej wiele rzeczy załatwić. Dla porównania, kiedyś tak nie było. Odczuwałam raczej lęk wobec mojej osoby (uważam, że jestem dość atrakcyjna i twardo stąpam po ziemi) To by było na tyle
  10. Sindi

    Pheromax i the edge.

    Hej Powiem szczerze, że ja najczęściej już zapominam o mieszance, którą mam na sobie. Ale czasami wieczorem, siadając i przypominając sobie zabawne fakty z dnia, uśmiech sam pojawia się na twarzy L&D co do sytuacji na grillu to pamiętaj, że feromony to narzędzie, które może czasami szokować nasze otoczenie. Najczęściej, gdy środowisko zna nas głównie jako spokojną i opanowaną osobę. Ja, w momencie, gdy zaczęłam stosować feromony zauważyłam, że coraz częściej mówię pewne rzeczy wprost i jestem odważniejsza dla otoczenia. Wiem o tym, że nie zawsze inni potrafią cieszyć się naszym sukcesem, naszą odwagą czy seksapilem, niestety. Wracając do mężczyzn, wiadomo, że nasza prezencja, sposób poruszania, gesty mają bardzo duży wpływ na nich. Oni są wzrokowcami i na pewno najpierw skupią wzrok na nas, a gdy będziemy już w ich bliskim otoczeniu maja możliwość wyczucia feromonów. Każdy człowiek inaczej reaguje na feromony. Zależy to od jego osobowości, temperamentu, poczucia własnej wartości. Wydaje mi się, że ta reakcja mogła świadczyć o strachu i nieśmiałości przed Tobą, którą wyczuli. Być może ich samych zaskoczyły myśli, które im przyszły patrząc na Ciebie
  11. Zazwyczaj jeżeli ktoś chce gotowy preparat to najczęściej kupuje Pheromax- na uwodzenie, The Edge- na pewnośc siebie, czy BTB- na poprawe kontaktów międzyludzkich itd. W feromonach z serii Raw Singles nie ma gotowej instrukcji, nie ma gotowego przepisu. Zostały stworzone po to, aby stosować je według własnego doświadczenia i potrzeby w danym momencie. Wiadomo, idealną dawkę nalezy odnaleźć specjalnie dla siebie, zaczynając od minimalnej ilości. Ogólnie uważam, że Single to świetna sprawa! Później mieć już tylko gotowe mieszanki w odpowiednio podpisanych atomizerach i do dzieła!
  12. Sindi

    RAW ANDROSTADIENONE czy PHEROMAX

    To w takim razie właśnie od niego zacznij- tj. jednego psiknięcia . Wiadomo, dawka uzależniona jest od pH skóry, potliwości itp. Spróbuj, a po kilku dniach sam stwierdzisz czy powinieneś ja delikatnie zmienić.
  13. Sindi

    PHEROMAX OXYTRUST Man (próbka 1ml)

    Hej :)To co piszesz ewidentnie wskazuje na przedawkowanie. Jeżeli chodzi o dawkę to musisz ją dobrać samemu, ale rozpoczynając od minimalnej, nie od razu od 5 kropel. Ja używam Pheromaxa 14 ml, więc on jest z atomizerem, ale mimo to i tak odkręcam go i smaruje się tylko wężykiem na nadgarstki i przecieram jeszcze delikatnie po szyi. Na to oczywiście swoje perfumy. To jest dla mnie idealna ilość. Często osoby rozpoczynające zabawę z feromonami myślą, że im więcej nałoży, tym lepsze będą efekty Ja dopiero jak zmniejszyłam dawkę do minimum to je zauważyłam więc Tobie też polecam Pozdrawiam
  14. Sindi

    Test Phx z oksytocyną, dziennik.

    Podobne historie miewam Fero potrafią zdziałać cuda Szkoda, że nie masz dostępu do Vipów, ale w takim razie dużo NOLU ma też BTB. Polecam połączenie BTB i Pheromaxa co daje bardziej socjalne działanie niż stosowanie samego Phx. Dobrze sprawdza się w pracy- lepszy kontakt z ludźmi z delikatną nutką seksapilu Wesołych Wszystkim!!
  15. Sindi

    Zapach the edge

    Jeżeli chodzi o damską wersję to bardzo podobny jest DKNY be delicious
×